7 obserwujących
14 notek
69k odsłon
1240 odsłon

Kto Miłość zna?

Wykop Skomentuj12

 

Miłość świadomości wywołuje w odpowiedzi to samo.

Miłość uczucia wywołuje przeciwieństwo

Miłość ciała zależy tylko od typu i biegunowości.[1]

 

Interpretacja tego starożytnego przekazu zależy od Świadomości oraz jakości Bycia osoby snującej rozważania. Słowa Świadomość i Bycie napisałam wielkimi literami, ponieważ w nich mieści się znaczenie głębsze i subtelniejsze niż zwykło się uważać. Bycie to więcej niż egzystencja, a Świadomość to więcej niż zwykły stan umysłu, tworzącego iluzję bycia świadomym.

Jeśli przyjmę i uznam otwarcie, że Miłość jest Energią Świata Ducha, a źródłem tej Energii, najwyższą jej Wibracją jest Bóg, rozumiany jako Pierwotna Zespolona Moc S-Twórcza, wówczas pojmowanie Miłości także przynależeć będzie do wymiaru duchowego. Choć istota Miłości wydaje się niezgłębiona na skutek braku wiedzy i rozumienia, to przecież jak mówi przysłowie: Poznać rzecz po skutkach.

Posłużyłam się nowatorską definicją Boga - zasłyszaną od  Artysty Gwiezdnych Sztuk Meta-Fizycznych  - bowiem przystaje ona chyba do nowych wyobrażeniowych skojarzeń.

"Belzebub" – alegoryczna znakomitość z książki G.I.Gurdżijewa, zatytułowanej "Opowieści Belzebuba dla wnuka" - jako bezstronny krytyk ludzkiego życia, dzieli się uwagą, że Miłość, "ten szlachetny impuls istnieniowy", przejawia się - jeśli w ogóle - u współczesnych istot w sposób całkowicie subiektywny i dziwaczny. Jak? W aspekcie seksualnym u jednych, w znaczeniu litości u drugich, w pragnieniu podporządkowania się lub wspólnoty zainteresowań u innych. Nikt w każdym razie nie potrafi nawet w przybliżeniu opisać doznania p r a w d z i w e j miłości, bowiem żaden zwykły człowiek nie zakosztował owego specyficznego „smaku” związanego z tym impulsem, będącym w całym Wszechświecie źródłem największego błogostanu.

Czyż powyższa opinia nie pokrywa się z maksymą Francois de La Rochefoucauld, mówiącą że "z prawdziwą miłością jest tak jak z pojawieniem się duchów; wszyscy o nich mówią ale mało kto je widział"?Zdecydowałam się jednak wziąć temat "pod lupę", w oparciu o szczególną literaturę jaką jest "Traktat o miłości" Ibn Arabiego, zawierający oryginalne przekonania (objawienia) myśliciela, wyrosłe na gruncie religijności i jego osobistych doświadczeń.

Aby jednak nie „przemądrzyć” tematu w próbie jego zgłębiania, sięgać będę szczodrze do „tajemniczych” cytatów z książki. Zacznę od przypowieści, którą czytając pierwszy raz całkiem zbagatelizowałam. Tymczasem maluje ona głębię odczuwania, stan uzależnienia zwany poetycznie „rozpłynięciem się z miłości", o podobnym zabarwieniu znaczeniowym, co fraza "płomienna miłość":

”Do najpiękniejszych opowieści, jakie przekazano mi o miłości, należy historia człowieka, który pewnego dnia znalazł się w obecności mistrza rozprawiającego o miłości. Jego ciało zaczęło się nagle rozpływać, topnieć i w końcu przemieniło się w strugę wody, znikając całkowicie. W tym momencie do mistrza przybył przyjaciel, który nie zauważył nikogo w jego obecności. Przyjaciel zapytał: „Gdzie jest człowiek, który składał ci wizytę?” Mistrz odpowiedział: „To on”, wskazując na strugę wody jako szczególne uwarunkowanie zakochanego.

Oto przypadek nadzwyczajnego rozpłynięcia się i zadziwiającej przemiany. Opisana tutaj osoba straciła swoją konkretną formę, przekształcając się w wodę, zasadniczą i podstawową substancję wszelkiego życia. Zakochany powrócił do swojego pierwotnego uwarunkowania – wody, która ożywia każdą rzecz, zgodnie ze słowami: „I stworzyliśmy z wody każdą rzecz”(Kor.XXI/30) Z tej opowieści wynika, że kochany jest bytem, dzięki któremu żyją wszystkie rzeczy" [2]

Mówi się o Ibn Arabim, że był mistykiem, filozofem i poetą. W każdym razie jego pozazmysłowe, głębokie doświadczenie duchowe uobecnia się w tekście jego rozprawki filozoficzno-religijnej. Choć czerpie sporo z Koranu, jego myśli nie są ortodoksyjne. Pewne terminy, określenia i opisy używane przez niego w „Traktacie o miłości” (w przekładzie Joanny Wroneckiej) skrywają być może znaczenia "ukryte", których rozumienie zależy od najskrytszych treści psychiki czytelnika.

Słów arabskich określających Miłość, z całym bogactwem jej odcieni, w tekście książki odnaleźć można w obfitości. Parafrazując znaną wypowiedź Jezusa: "z obfitości serca mówią usta" (Mat12,34). Jakże mogłoby być inaczej skoro Miłość jest kapitalnym przymiotem, atrybutem Pierwotnej Zespolonej Mocy S-Twórczej i królestwem Światła. A idea miłości to najpiękniejsza idea we Wszechświecie.

Na początku wszystko brzmi mocno surrealistycznie i dziwnie dla racjonalistycznego i leniwego umysłu. Trudno jest się o tym "wyjęzyczyć", gdyż po prawdzie, Miłość się przeżywa, a nie omawia. No cóż, spróbować zawsze warto.

Ibn Arabi wyodrębnia trzy rodzaje Miłości:

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale