BICO BICO
60
BLOG

CHCECIE MIEĆ PORZĄDEK W PAŃSTWIE, POZBĄDŹCIE SIĘ PRAWNIKÓW!

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 0

16 lutego

WYGŁUP DUDY, CZYLI KTO RZECZNIKIEM PRAW OBYWATELSKICH?

Konieczność wyboru nowego rzecznika praw obywatelskich, nastąpiła po [nie]szczęśliwym dobiegnięciu do końca kadencji Adama Bodnara, prawnika - specjalistę od spraw precedensowych w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego wybór uważałem za skandaliczny precedens. Bo oto katolicka Polska, która od przeszło dziesięciu lat, była członkiem Unii Europejskiej, której ojcowie założyciele Robert Schuman, Alcide de Gaspari i Konrad Adenauer, byli głęboko wierzącymi katolikami, a noc przed podpisaniem Traktatów rzymskich, spędzili klęcząc na modlitwie, teraz miała mieć rzecznika innowiercę? Na swoją następczynię Bodnar wyznaczył Zuzannę Rudzińską - Bluszcz, długoletnią jego współpracownicę, która jest także jak on prawniczką. Prawnikami są także pozostali kandydaci Piotr Wawrzyk - kandydat PiS i Robert Gwiazdowski - Konfederacja oraz domniemany kandydat pana prezydenta Jan Maria Rokita. Jakimi rzecznikami byliby panowie Wawrzyk i Gwiazdowski trudno ocenić, ufam, że dobrymi. Wybór pani Zuzanny to gwarancja kontynuacji wszystkich dotychczasowych rzeczników, którzy byli prawnikami. Byłaby ona w Polsce tym, czym na terenie Europy jest eurodeputowana także dawna współpracownica Bodnara Sylwia Spurek. Prawnikiem był także dr Janusz Kochanowski, ale to wyjątek potwierdzający regułę, że wśród prawników też są ludzie uczciwi. A prawnicy z HFPC, powinni wiedzieć, że najlepszy okres działalności ich firmy był wówczas, gdy jej szefem nie był prawnik, ale fizyk z wykształcenia i taternik z zamiłowania Marek Nowicki. Jan Rokita jako rzecznik praw obywatelskich z poparciem PiS jest czym tak dziwacznym, że aż nieprzyzwoitym. Bo to przecież nie kto inny jak Jan Maria przyczynił się do klęski wyborczej PiS-u. Platforma Obywatelska pozbywając się Jana Rokity, zyskała na tym minimum pięć a być może dziesięć punktów procentowych. Natomiast przyjmując pod swoje skrzydła Nelly Rokitę, Prawo i Sprawiedliwość, straciło na tym od pięciu do dziesięciu procent. Szczególnie gdy okazało się, że, Nelly Rokicie, nie wystarczał ministerialny stołek, chciała być panią premierową. "Słuchałem dość uważnie tego wystąpienia i mam takie poczucie, że ono odsłania to, jak bardzo pusty jest plan Jarosława Kaczyńskiego, wtedy kiedy przychodzi do mówienia o jakichkolwiek konkretach pozytywnych" tak o exposé premiera Jarosława Kaczyńskiego powiedział Jan Rokita - wówczas przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Wszystkich dotychczasowych kandydatów na RPO dyskwalifikuje jedno, że są prawnikami. Tak jak ministrem obrony narodowej nie powinien, nie może być żołnierz, tylko cywil, tak rzecznik praw obywatelskich nie może być prawnikiem, właśnie dlatego, że jest prawnikiem! Pani Zofia Romaszewska, powiedziała, że jest zdecydowaną zwolenniczką „cywilnej” kontroli nad prawnikami, i stanem przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela, ale od strony sprawiedliwości, a nie poprawności politycznej, dlatego rzecznikiem praw człowieka nie powinien być prawnik!

 Ciąganie po sądach profesora Ryszarda Legutko za obrazę wrocławskich uczniów, wspieranie gangstera "Kulawego", czy upominanie się o bandziorów, którym za ciasno w więziennej celi, w której słusznie się znaleźli, to dokonania prawników będącymi rzecznikami praw obywatelskich.

Dokonania prof. Andrzeja Zolla jako rzecznika praw obywatelskich, oceniano różnie, od zachwytów do bardzo krytycznych ocen. Byli też tacy, którzy uważali, że powinien on zostać, rzecznikiem likwidacji praw obywatelskich Ja zapamiętałem go jako tego, który skargę pewnego małżeństwa ze Świdnicy, na pracę Prokuratury Rejonowej w Świdnicy, odesłał do tej prokuratury, a ta wytoczyła im proces, oskarżając małżeństwo o pomówienie, za co groziło im więzienie. Natomiast skarga z załączonymi do niej dokumentami potwierdzającymi jej zasadność, złożona przez wybitnego nauczyciela, pozostawała bardzo długo bez żadnej odpowiedzi. Dopiero po opublikowania jej w prasie, prof. Andrzej Zoll, przysłał pedagogowi odpowiedź, odmowną oczywiście. Jednak nie wszystkie skargi obywateli, kierowane do prof. Zolla, tak lekceważąco były traktowane. Profesor zaangażował się w to, by osiemnastoletni uczeń, mógł sam sobie wypisywać usprawiedliwienia nieobecności w szkole. Uznał, że lekarze, którzy zamknęli przed chorymi gabinety, nie przekroczyli granicy protestu. Wydał opinię, że prezesi spółdzielni mogą brać łapówki, ponieważ nie są funkcjonariuszami państwowymi, a tylko tacy mogą być karani za branie łapówek. Stwierdził, że dziennikarze ujawniając informacje, że były dyrektor poznańskich słowików jest nosicielem wirusa HIV, popełnili przestępstwo. Wziął w obronę dziennikarza [składając kasację do SN], który zniesławił, i nie podporządkował się wyrokowi sądowemu, a nie zniesławionego działacza samorządowego z Polic. Sprzeciwił się zakazowi prezydenta Warszawy, zorganizowania przez środowisko homoseksualistów Parady Równości. Poparł radców prawnych Romana Kluski, prezesa Optimusa, którzy mimo postanowienia Sądu Rejonowego utrzymanego przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, wezwani na przesłuchanie, odmówili złożenia zeznań, za co otrzymali zarzut utrudniania postępowania przygotowawczego i pomagania sprawcom przestępstwa uniknięcia odpowiedzialności karnej. Wybór należy do Parlamentu!

Szkody spowodowane zawetowaniem przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, uchwalonych przez Sejm w 2017 roku, Uchwał o Sądzie Najwyższym, są tak wielkie i tak szkodliwe, odczuwamy je do dziś i odczuwać będziemy jeszcze bardzo długo.

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka