BICO BICO
48
BLOG

JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA!

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 1

3 marca

Krzysztof Galos. Zapamiętaj to nazwisko. Polak. Zwykły obywatel RP. Nie żołnierz, nie szpieg, nie aktywista. Facet, który nie wierzył, że Rosja stanowi realne zagrożenie. Żeby to udowodnić bliskim, wsiadł w samochód, zabrał rower i pojechał na dwutygodniową wycieczkę po Ukrainie. 14 kwietnia 2023 przekroczył granicę. Jechał przez Odessę, Chersoń, robił zdjęcia z ukraińskimi żołnierzami. Pod Zaporożem, na ukraińskim checkpoincie w Hryhorivce, żołnierze go ostrzegli: dalej jest niebezpiecznie. Powiedział, że jedzie do dziewczyny w okupowanym Enerhodarze. Zawrócili go. Znalazł inną drogę. 20 kwietnia zaginął. Do syna zdążył wysłać ostatniego SMS-a: "Nie mogę odebrać. Kocham cię."

Rosjanie porwali go gdzieś na okupowanym Zaporożu. Według rosyjskiego namiestnika obwodu, Bałyckiego, "jeden Polak mówił nam, że jest turystą. Wytrzymał dzień, potem przycisnęliśmy go i przyznał, że nie jest żadnym turystą." Bez procesu, bez wyroku, bez powiadomienia polskich władz, Krzysztofa wywieziono do Ośrodka Śledczego nr 2 w Taganrogu. Tej samej katowni, w której łamano kości żołnierzom Azowa, rażono ich prądem, gwałcono, odmawiano jakiejkolwiek pomocy medycznej.

Świadkowie, uwolnieni jeńcy, opisują co tam zastali. Gdy Krzysztofa przywieziono, nie mówił po rosyjsku. Strażnicy zaczęli na niego wrzeszczeć: "Lach, Lach, kurwa!" I zaczęło się piekło. Bili go raz za razem. Bili go za to, że nie mówi po rosyjsku. Rosjanie nie wierzyli, żeby Polak nie znał rosyjskiego.

Zmusili go do nauki rosyjskiego hymnu. Śmiali się, że złapali Polaka. Bandażowali mu głowę i bili dalej, bo mówił po polsku zamiast po rosyjsku. A potem powiedzieli wprost: "Wy jesteście następni. Nie róbcie sobie wygodnie. Zwariowaliście w tej waszej Europie. Dopadniemy was."

Zapamiętaj te słowa. To nie jest groźba wobec Krzysztofa. To jest groźba wobec Ciebie.

Ostatni raz Krzysztofa widziano żywego w lipcu 2023. Tego dnia strażnicy tłukli go i współwięźniów drewnianymi pałkami po nogach za to, że patrzyli przez okno. Bili tak mocno, że krew spłynęła do nóg i tracił przytomność. Potem było już tylko gorzej. Nie mógł chodzić, nie mógł siedzieć, całe ciało skatowane do granic wytrzymałości. Żadnej pomocy medycznej. Pewnego ranka powiedział łamanym rosyjskim: "Chyba umrę." Zbielał. Próbował zjeść śniadanie, łyżka wypadła mu z ręki, kasza wylewała się z ust. Stracił przytomność. Gdy wynosili go z celi, jego ciało już sztywniało. Tego wieczoru strażnicy zmusili współwięźniów do podpisania dokumentu, że śmierć Krzysztofa była "naturalna."

Rosja nie oddała ciała. Ani Ukrainie, ani Polsce. Rodzina nie dostała aktu zgonu. Nic.

A teraz powiedz mi, DLACZEGO TO NIE JEST TEMAT NUMER JEDEN W KAŻDYM POLSKIM MEDIUM?

Dlaczego o Krzysztofie Galosie trzeba dowiadywać się z Instagrama i ukraińskich dziennikarzy śledczych, a nie z "Wiadomości" czy "Faktów"? Dlaczego żaden polityk nie wali pięścią w stół? Polak, CYWIL, zakatowany na śmierć w rosyjskim łagrze, ciało ukryte, śmierć zatuszowana, a Polska milczy?

Krzysztof Galos to nie jest abstrakcyjny przypadek. To jest twarz tego, co czeka KAŻDEGO, kto myśli, że z Rosją da się "dogadać." A ci, którzy aktywnie tę narrację szerzą? Braun, Mentzen i cała reszta kremlowskiej piątej kolumny w polskim Sejmie? Nazywajmy rzeczy po imieniu: to jest zdrada. Zdrada narodu, zdrada pamięci każdego Polaka zakatowanego przez Moskali, zdrada każdego Polaka, który może jutro skończyć tak samo. Kto w obliczu tego, co zrobiono Krzysztofowi Galosowi, nadal gra na rosyjską nutę, ten nie jest "euroskeptycznym konserwatystą" ani "realistą geopolitycznym." Jest zdrajcą.

Jeśli twoje medium o tym nie mówi, zadaj sobie pytanie dlaczego. A jeśli nadal powtarzasz "to nie moja wojna," przypomnij sobie, co rosyjscy strażnicy powiedzieli nad skatowanym ciałem polskiego cywila: "Wy jesteście następni."

To twoja wojna. Nasza wojna.

Konrad Urban


BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka