Mariusz Wiącek Mariusz Wiącek
85
BLOG

Walka Michalskiego z anonimami.

Mariusz Wiącek Mariusz Wiącek Polityka Obserwuj notkę 1

 

Radio Maryja zagospodarowało odrzuconych przez czołowe media. Nic by się nie działo wielkiego, ale okazało się że to jest potężna siła i co gorsza głosujący elektorat. Pogardliwie nazywane przez Donalda Tuska moherowe berety, zlekceważone przez  czolowe media  nieźle mieszają w wyborach.

Atak na anonimową blogsferę można porównać z tymi na o. Rydzyka i RM.

 Dla pana redaktora tfuj (szacunek należny trzeba okazać) zastępcy redaktora naczelnegoCezarego Michalskiego szczytem odwagi jest pisanie pod własnym nazwiskiem. Z jednym ale życiorys może zostać anonimowy, bo to prywatna sfera. Lesław Maleszka piszący przeciw lustracji jest wiarygodny? Anonimowy bloger będący jej zwolennikiem jest  na starcie przekreślany.

W czym napisane przez anonimowego blogera zdanie że Danuta Hubner ma ojca ubeka jest uwłaczające jej godności.

Atakowani są co bardziej znani blogerzy w dosyć prosty, aczkolwiek sugestywny. Przytoczone bluzgi i rynsztokowe słowa jakimi się posługuje część komentująca teksty i wmontowane w to nicki co bardziej znanych blogerów.

           Dlaczego dopiero teraz Cezary Michalski obudził się do walki z anonimową blogosferą? Skoro to jest takie uwłaczające godności, to dlaczego możliwe jest bez podania prawdziwego imienia i nazwiska komentowanie internetowej mutacji Dziennika? Przyganiał kocioł garnkowi. Zacznijcie od siebie. Likwidacja możliwości anonimowych wpisów. Sprawdziłem skomentowałem pod nickiem Marwiac2.Zrobiłem zrzut ekranu aby mieć ewentualny dowód.

Pogardzane moherowe berety zagospodarował o. Ryzyk tworząc z nich dosyć potężną siłę, która pomimo nieustannego ostrzału trzyma się dosyć mocno.
Część elektoratu nie wytresowana przez media typu GW w poprawnie politycznym myśleniu też nie miała swojej medialnej reprezentacji dodajmy silnej. Niszowe niskonakładowe gazety nie spełniały tej roli dla milionowej rzeszy myślących inaczej.
To właśnie Internet i blogosfera pozwoliła im na przedstawienie swoich poglądów. Ta grupa rośnie w siłę. Jest niesterowalna, ma swoje poglądy i co gorsza zaczyna tworzyć poważną siłę opiniotwórczą! W erze przed powszechnym Internetem odmienne poglądy na temat były marginalizowane, ośmieszane. Dzięki powszechności sieci nagle okazuje się że duża ilość osób nie dała się wytresować w politporawnym postrzeganiu świata. Początkowo rozproszone grupki zaczynają łączyć się w dosyć silną całość. Między innymi dzięki takim inicjatywom jak S24.

Co najciekawsze jednym zdaniem na ten temat sam temat mówią polityczni przeciwnicy. Galopujący Major jest na przeciwnym biegunie niż Kataryna stanął w jej obronie.

Czy atak Michalskiego jest przypadkiem  artyleryjskim przygotowaniem  na ostateczne rozprawienie się z odmiennymi poglądami.  Tymi które z-ca redaktora naczelnego nazywa anonimowym chamstwem w Internecie.

Szukanie osób w necie to żaden problem.  Technologia już jest znana. Choćby ta która potrafi namierzyć pedofilii. Co za problem uruchomić ją na potrzeby uporządkowania blogosfery. Oficjalnie będzie się to nazywało walka z piractwem. Wpadnie się do domu takiej Kataryny i sprawdzi się czy aby na jej komputerze są wszystkie legalne programy, pliki muzyczne. Skonfiskuje się sprzęt, sąd wyda zakaz używania Internetu. Kataryna zniknie z blogosfery, Cezary Michalski odtrąbi zwycięstwo po czym go zwolnią z pracy.

Na koniec dlaczego Cezaremu Michalskiemu nie przeszkadza   anonimowe Szkło Kontaktowe? W tak poważnym tekście na temat blogosfery nie powinien pominąć tego sposobu kształtowania opinii publicznej. Czym się różnią wypowiedzi puszczane na niebieskim pasku od tak krytykowanych postów?

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka