Proponuję aby w Moskwie ustawić tablicę, krzyż katolicki upamiętniający polskich żołnierzy którzy zginęli podczas wypędzania 4 listopada 1612 roku. Upamiętniamy jednych najźdźców to zróbmy to dla drugich.
Jestem ciekaw jak zachowałoby się społeczeństwo Rosji i Moskwy na fakt ustawienia takiego pomnika, ba gdyby to jeszcze inicjatorem był prezydent Miedwiediew. Już to widzę oczyma wyobraźni: TVN ze studiem na Placu Czerwonym relacjonuje jak w obecności polskiego ambasadora, prezydenta Miedwiediewa, mera Moskwy - w krajowym studio komentują ten fakt Tomasz Lils, Jarosław Kurski, Adam Michnik , w moskiewskim - cała plejada rosyjskich komnetatnorów politycznych.
Zapewne taki scenariusz jest niemożłiwy - pomysłodawca powyższego projektu ustawienia tablicy upamiętniającej poległych żołnierzy okupantów z XVII w bez badania zostałby zamknięty w domy bez klamek. Dlaczego w nas Polakach wzbudza sie poczucie winy:


Komentarze
Pokaż komentarze (6)