Pojawiają się tu i ówdzie porównania obecnie rządzącej ekipy z okresem Gierka. Co bardziej nieprzychylni rządowi komentatorzy twierdzą, że co się obecnie dzieje podobne jest do schyłkowego okres rządów dekady lat 70. Jak przychylam się do zdania tych ostatnich.
Jak to wyglądało przed laty?
W 1976: potępiano warchołów z Radomia, dzisiaj kiboli z Bydgoszczy. Warchoły z Radomia potępiali rząd, kibole wieszają olbrzymie plakaty krytykujące ekipę Tuska.
Obecnie jak i przed laty walczono z patologiami z tym że przed 30 lat tą patologią była produkcja bimbru. Za moich czasów kiedy poznawałem smak pierwszej wódki, walczono z bimbrownictwem i likwidowano nielegalne wytwórnie „ziemniaczanego koniaku” Relacje z tych „wydarzeń ukazywały się w tubie propagandowej rządu czyli DTV (dziennik telewizyjny). Obowiązkowo przy tym pogadanka o szkodliwości trunków wyrabianych nocą jako żywo przypominając mi „poważne wypowiedzi” autorytetów medycznych o szkodliwości dopalaczy. Jak dzisiaj postępuje się z dopalaczami?
Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa była krytykowana i zagłuszana nie mniej niż obecnie telewizja Trwam i Radio Maryja. Imperium medialne o. Redemptorystów, to krytykowane jest nawet bardziej niż RWE, bo atakują je wszyscy od lewa do prawa i nawet i frakcja katolicka. Są podejmowane próby zagłuszania RM, czego dowód dał poseł Libicki ze swoim projektem Lex Rydzyk.
Gdy się przyglądać z dalszej odległości to dzisiaj jest tak jak wtedy - świetnie. Budowało się dużo: „sztandarowych budów socjalizmu” takich jak Huta Katowice, Port Północny, czy słynna „gierkówka” trasa Warszawa - Katowice. Dzisiaj to mamy też autostrady i sztandarowe budowy, czyli stadiony. Efekt tych budów jest dokładnie taki sam! Huta Katowice produkowała stal nie spełniającą norm jakościowych, a dzisiaj są stadiony za ciężkie miliony na których nie można zapewnić bezpieczeństwa. Zastanawiam się czy nie powinno się oskarżyć Hanny Gronkiewicz Waltz o gigantyczne marnotrawstwo wszak stadion Legii kosztował Warszawę gdzieś około pół miliarda złotych. A o budowie naszych autostrad niech świadczy fakt pobierania słonych opłat za pomocą nowoczesnych systemów „kopytkowych” prawie od każdego za jazdę po nieistniejących drogach.
Wzrost cen jest podobny – no jeszcze nikt nie chce wprowadzić kartek. Za Gierka były talony na samochody, dzisiaj podobną funkcję pełnią „dotacje z Uni”. PSL kontrole do supermarketów już wysyła, szukać przysłowiowej baby z cielęciną. W prasie i telewizji zaś pełno jest walki ze „spekulantami” którzy:korzystając z okazji nabijają kabzę na przykład ze względu na ruchy cenowe na stacjach paliw.
Są jeszcze i inne podobieństwa. Tak jak wtedy Polaków ogarnia szał wyjazdów zagranicznych. I tak jak w latach 70 są to w głównej mierze wyjazdy zarobkowe. Przedtem jeździło się na „trójkąt” Polska Budapeszt – Lwów – Polska pomagając w obrocie towarowym pomiędzy „bratnimi” krajami. Obecnie są to wyjazdy do pracy, ale z takim natężeniem, że kawał z przed lat co wybyło gdyby otwarto granicę na zachód?: Ostatni gasi światło staje się co raz bardziej aktualny.
Były też i wyjazdy turystyczne nad Morze Czarne gdzie „odrabiano wydatki” na podróż sprzedając biseptol i kawę Inkę tubylcom. Dzisiaj może nie ma chętnych na biseptol, ale próby odsprzedaży leków z aptek na zagranicznych rynkach są - podejmowane może inaczej jest to organizowane niż przed 35 laty .
W latach 70 Edward Gierek wpisał do Konstytucji wieczne sojusze. Dzisiaj politycy chcą wpisać inne sojusze i symbole, ale też do Konstytucji i też na wieki.
Jest jedna różnica! Po wypadku samolotu IŁ 62 polscy specjaliści nie dali sobie wyrwać śledztwa z ręki i udowodnili że winę ponosi za to strona sowiecka. Obecnie naszym politykom nie starczyło dowagi, aby choć przejąć śledztwo w sprawie TU154 .
Czy Donald Tusk tak jak Gierek ma szansę porządzić 10 lat?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)