Przełom lat 80 i 90 to czas uzdrowicieli. Do dzisiaj pamiętam takiego jednego, który zrobił niebywałą karierę w Polsce. Nazywał się Anatolij Kaszpirowski. Jego seanse hipnotyczne, oglądała bez mała cała Polska. Od początku uważałem o za hochsztaplera. Część moich znajomych z oburzeniem mówiła: że coś w tym musi być, skoro to pokazuje telewizja, nie może być to oszustwem”. Takie „mądrości” głosiły osoby które ukończyły renomowane uczelnie techniczne. Gdzieś po latach znalazłem w prasie informacje że słynne znieczulanie na odległość, były oszustwem. Ale znajomi obruszali się ponownie, co będziesz nam wypominał stare dzieje.
Dzisiaj zaklina się rzeczywistość na większą skalę. Sprawa p. Blidy – oczywiście przykra, ale media politycy relacjonują ją jako zbrodnię CBA, Ziobry z Oberhersztem Kaczyńskim na czele. Dla zapiekłych antypisowców ta sprawa to jest oczywisty dowód na to że „służby” działają według najgorszych wzorów MBP (ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego). Są też ludzie którzy bezgranicznie wierzą że akcja CBA była zgodna z prawem i procedurami. Powyższych osób nie przekonają niezbite dowody na winę, czy niewinność p. Barbary Blidy zawsze będą twierdzić swoje.
Jest też duża grupa ludzi która nie wie co o tym sądzić. Dla tych osób przeznaczona jest taka nachalna propaganda. Mają osąd taki jak moi znajomi o Kaszpirowskim. Coś w tym musi być skoro media tak atakują CBA – koniecznie musi to wyjaśnić komisja śledcza. Nie mieści się pewnej grupie ludzie że „niezależne” media mogą dokonywać manipulacji. na taką skalę. To dla tych osób przeznaczona jest taka nachalna propaganda o samych klęskach rządu. Nie ma i nie będzie stadionów, nie ma i nie będzie autostrad. Umyka gdzieś PZPN i Michał Listkiewicz jako odpowiedzialni za organizacje EURO 2012. To nie rząd RP starał się o organizację mistrzostw tylko organizacja sportowa.
Spadek wartości złotówki o 3 groszy opatruje się tytułami „dramatyczna przecena naszej waluty”; „zawirowania w polskiej polityce przyczyną spadków wartości złotówki?”.
Przed laty gdy polską polityką monetarną rządził guru L. Balcerowicz złoty dochodził do 4,8 za euro. Strony ekonomiczne Gazety Wyborczej wyprzedzały te spadki. „Inwestorzy alarmują kurs złotego (jak za euro płacono z 4 zety) jest przewartościowany”. Kurs złotego musi spaść bo inaczej zakłady pracy zaczną zwalniać. Nic o dramatycznych spadkach – złoty leci na mordę to dobrze bo, pobudzi gospodarkę.
Na tych porównaniach przestanę bo inni robią to lepiej.
Zastanawiam się czy dziennikarze zaklinający rzeczywistość naprawdę tak myślą, czy są tylko piórami do wynajęcia, służą tym którzy płacą lepiej? Na ile gwiazdy czołowego dziennikarstwa zarabiający o 40 tys. złotych za miesiąc, są pożytecznymi idiotami, a na ile cynicznymi wyrafinowanymi fachowcami, którzy pracują dla tych, którzy zapłacą lepiej?
Za parę lat każda próba przypomnienia ich tekstów zakończy się kwestią nie czepiaj się, to było tyle lat, każdy może się pomylić. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ rację miał Stanisław Lem w swoim słynnym trylemacie
Nikt nic nie czyta, a jak czyta to nie rozumie, a jak czyta i zrozumie to zaraz zapomina.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)