Jestem przeciwnikiem budowania przez gromadzkie fundusze „aren cyrkowych” do których zaliczam też stadiony piłkarskie. Stadion X lecia niegdyś „chluba i duma”, popadł w ruinę. Stadion Śląski w Chorzowie też daleko mu do dawnej chwały. W moim rodzinnym mieście wybudowany stadion z piętrowymi trybunami na bez mała 30 tysięcy widzów nie nadaje się do użytku, a samorząd od lat boryka się z realnym zagrożeniem katastrofą budowlaną. Stadiony powinny być budowane przez tych którzy na tym zarabiają. Jeżeli nie da się zarobić na organizacji imprez sportowych to znaczy że są nieopłacalne. Dlaczego do budowy stadionów ma dopłacać podatnik nie interesujący się piłką nożną?
Obecnie nie wiadomo co zrobić z państwowym stadionem X-lecia – czy uznać za trwałą ruinę – i zrobić z tego muzeum, czy sprzedać. Jednej rzeczy nie da się zrobić – wybudować na tym terenie stadionu z prawdziwego zdarzenia. A bo to za dużo gruzu, a to za mało czasu, a to są zbyt cenne tereny, a to kupcy z jarmarku Europa będą protestować. Liczba zwolenników nie budowania stadionu narodowego szybko rośnie. Ostatnio dołączyła do nich znana posłanka ziemi płockiej Julia Pitera.
Cyrku jaki się dzieje dookoła stadionu X lecia nie można według mnie rozpatrywać w oderwaniu od innego warszawskiego stadionu na którym mecze rozgrywa Legia. Dziwnym trafem tuż przed wyborami władze miasta ogłosiły z wielką pompą przetarg na nowyobiekt dla tej prywatnej było nie było drużyny piłkarskiej.
Dlaczego stadion narodowy w miejscu gdzie był Stadion X-lecia jest „be”. Argument że są to cenne tereny w środku miasta pomijam. To przez 19 lat istnienie jarmarku Europa nie były, a teraz są? Według mnie chodzi o szmal i spłatę zobowiązań za pomoc w wyborach. Zapytam retorycznie: Kto jest właścicielem drużyny kopaczy futbolówki z Łazienkowskiej? Za czyje pieniądze wybudowany zostanie obiekt na którym będzie grać prywatna drużyna?
Zakładam że budowy dwóch stadionów miasto nie udźwignie, bo są to wydatki dosyć duże. Drobna manipulacja – i zmieni się mecz rozpoczęcia mistrzostw na Chorzów – a na stadionie przy Łazienkowskiej rozegra się mecz grupowy i ta inwestycja wskoczy w „program cała Polska buduje stadiony na Euro 2012”. Legia będzie miała nowoczesny stadion za grosz publiczny. Stawiam pytanie kto najbardziej na tym zyska? Czy Julia Pitera jako czołowa działaczka walcząca kiedyś z układem warszawskim nie widzi tutaj pola do nadużyć?
Z informacji prasowych, internetowych np. Bufatowa Watch – widać gołym okiem że Hanna Gronkiewicz Waltz nie jest zwolennikiem budowy stadionu narodowego w miejscu X-lecia. Zastanawia mnie dlaczego nagle do zwolenników rozbudowy stadionu Legii dołączyła posłanka ziemi Płockiej Julia Pitera? Czyżby rachunek wystawiony za pomoc w kampanii wyborczej przez media był aż tak wysoki?
PS Na tydzień przed wyborami dziennikarze czołowej gazety stwierdzili że Zyta Gilowska w piątek 19 października ogłosi w Poznaniu fakt budowy stadionu na potrzeby Euro 2012 i to zdaniem dziennikarzy jest niebywałym nadużyciem w kampanii wyborczej. Pani vice premier stwierdziła że nie ma takich planów i to jest kłamstwo. Ogłoszenie przetargu na stadion Legii tuż przed zapadnięciem ciszy wyborczej już nie spowodowało gromów na głowę pani prezydent Warszawy – i zdaniem dziennikarzy nie nosiło to znamion nadużycia.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)