Czy strach przed potęgą koncernu ITI jest tak duży że zupełnie wyciszyło dyskusję na temat modernizacji stadionu piłkarzy Legii za pieniądze podatnika?
Wiadomość na ONET http://sport.onet.pl/0,1248675,1827803,wiadomosc.html
Anemiczne protesty w Gazecie Wiadomej
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5706322,Nie_budujcie_takiej_Legii___komentarz.html
Rozsądny komentarz na HGW Watch
http://hgw-watch.pl/2008/09/bo-nas-sta-bo-w-glasgow-maj-sze_17.html
Duży artykuł w Najwyższym Czasie
http://nczas.com/wazne/skandal-i-ty-dolozysz-sie-do-iti/
I żadnych protestów, medialnej presji na wycofanie się z tej inwestycji nie ma, znanej choćby z budowy obwodnicy Augustowa.
Za dzierżawę terenów Legia płacić będzie 3,7 miliona rocznie. Miasto będzie również miało prawo do umieszczenia znaków na stadionie oraz organizacji sześciu imprez.
470 milionów złotych ma kosztować budowa stadionu Legii. Dzierżawa na 25 lat. 3,7 miliona złotych, to daje w sumie 92,5 miliona złotych. Gdzie tu interes dla miasta? Czy ta rata to na odsetki bankowe wystarczy? Pani Hanna Gronkiewicz Waltz jest bankierem i to piastująca w przeszłości wysokie funkcje. Jestem ciekaw jaki bankier na świecie który zainwestuje 470 milionów po to aby dostawać 3,7 miliona przez 25 lat? Czy pani Grokiewicz Walz zainwestowałaby w taki biznes swoje prywatne pieniądze? Sześć hektarów gruntów w atrakcyjnym miejscu w mieście. Może znalazłby się na to kupiec. Może zaproponowałby rozwiązanie że w zamian za grunt wybuduje nowoczesny stadion na 30 tysięcy miejsc?
W moim rodzinnym mieście jest „pomnik siły i potęgi lat minionych” Obecnie przebywanie na tym obiekcie grozi śmiercią lub trwałym kalectwem.
Do władz miasta wypłynęła propozycja od firmy że odkupią teren wyburzą stary stadion, wybudują galerię handlową i nowych obiekt na 10 tysięcy miejsc. Szczegóły tu:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080527/SPORT01/238135949
Skoro w 60 tysięcznym mieście może się opłacać taka inwestycja to chyba w Warszawie tym bardziej.
Przed laty w Kielcach wybudowano stadion, mały, ale za gromadzkie pieniądze. Wydzierżawił go właściciel firmy Kolporter dla swojej drużyny grającej w I lidze. Wszyscy byli szczęśliwi. Po rewelacjach dotyczących sposobu awansu do pierwszej ligi właściciel Korony wycofał się (tak zapowiadał) ze sponsorowania drużyny. I władze miasta zostały z ręką w nocniku. Może znajdzie się ktoś z kasą i będzie dalej płacił, a może nie. Zgryz dla włodarzy miasta Kielce może być duży. Czy inwestowanie w polską piłkę nożną (bo tym jest budowa stadionu typowo piłkarskiego) ma sens – kiedy w tym środowisku afera goni aferę? Jeżeli tak to dlaczego za gromadzkie pieniądze?
Czy miasto jest w stanie logistycznie, organizacyjnie udźwignąć budowę dwóch dużych inwestycji w obiekty sportowe w ciągu 4 lat? Zadaję to pytanie dlatego że jedną linię metra buduje się tutaj od bez mała 25 lat. To dwa stadiony, linię metra zrobi się w cztery lata? Chyba tylko Chińczykami. No ale jak firmy ze wschodu będą budować stadion i metro to nikt nic nie obliże.


Komentarze
Pokaż komentarze