Do napisania tego postu zainspirowała mnie radiowa Trójka swoim programem: „Za, a nawet przeciw”. Dwie audycje w odstępie tygodnia, jeden o kompromitacji, drugi senatorze Misiaku.
Czy polscy politycy mogą się skompromitować? Raczeni nie! Aby się skompromitować potrzebna jest zdolność do kompromitacji. Tej nasi wybrańcy od dawna nie mają. Chroniczny brak poczucia wstydu. Nie do dzisiaj wiadomo że miejsce na liście poselskiej otrzymuje się w nagrodę. W dużej większości są na niej zadłużeni po uszy lokalni działacze. Są teższemrani biznesmeni, którzy poprzez działania typu „i/lub czasopisma” próbują sobie zapewnić „wolny rynek” na swoje nikomu niepotrzebne usługi, czy produkty. A to foteliki dla dzieci, a to gaśnice, a to zestawy głośnomówiące. W kolejce czekają apteczki, kamizelki odblaskowe, lista jest zapewne dłuuuuuuga.Uzasadnić można wyszstko.
Senator Niesiołowski zaproszony do dyskusji w radiowej trójce – pieprzył duby smalone o niewinności, że trzeba udowodnić. No tu według mnie pan profesor od motyli przekroczył wszelkie granice przyzwoitości. Zbigniewa Ziobro oskarżał o niecne czyny nie czekając na wyrok sądowy. Prawo Kalego kłania się w całej rozciągłości. Kiedy wicepremier oświadcza że majątkiem zarządza jego matka, główny nurt polskiego dziennikarstwa bierze to za dobrą monetę. Z całym szacunkiem, ale czy to nie jest hucpa? Czy ktoś kto wciąga w swoje mętne sprawki starą kobietę – zasługuje na jakikolwiek szacunek?
W tej całej sprawie zastanawia mnie dlaczego tego typu sprawy wypływają. To jest ciekawsze, niż dociekanie czy się skompromitował czy nie. Oczywiście że się nie skompromitowali bo większość polityków nie ma do tego zdolności. To coś takiego jak zdolność honorowa z kodeksu Bodziewicza.
Ciekawostka zaczyna być głośno o szemranych interesach Pawlaka i PSL-u, od razu riposta. Celny atak na senatora PO Misiaka.
Ostrzeżenie nie ruszajcie naszych, bo my też coś nie coś wiemy. Czyżby ta wiedza Pawlaka miała początki w czasach gdy „czyścił sobie UOP”?. O jaką to wielką kość kłócą się buldogi pod dywanem, skoro takie odpryski spod niego wypadają z wielkim hukiem? Może to chodzi o podział tortu przy prywatyzacji szpitali, energetyki? Może chodzi o obie sprawy na raz, może o coś innego. Trudno mi jest powiedzieć, ale od czego są tuzy dziannikarstwa taki jak np niejaki Rymanowski z TVN-u.
Tak na marginesie zastanawiam się dlaczego tylko Zbigniew Ziobro dostał pozwolenie na kandydowanie do PE. Ani to zaszczytna funkcja, ani nie stwarza dużych możliwości politycznych. Wychodzi mi na jedno że to „partyjna pomoc” dla obciążonego (nieprawomocnie) dużymi kosztami związanymi z przegranym procesem. Kilkanaście wypłat diet europarlamentalych i po długu. Być może to jest spiskowa teoria dziejów, ale w moich oczach bardzo niewiele osób publicznych posiada zdolność do kompromitacji.


Komentarze
Pokaż komentarze