W tej aferze z Janem Pospieszalskim i jego programem czegoś nie rozumiem. Generalnie nic rozumiem .
Jak wsłuchuję się w odgłosy to część tak zwanego „salonu” uważa że generał Jaruzelski nie miał innego wyjścia niż ogłoście stan wojenny. Dlaczego? Z powodu narastającej ekstremy w Solidarności dążącej do siłowego przejęcia władzy. Wprowadził stan wojenny, aby uchronić naród przed sowiecką interwencją z jednej strony, oraz aby zahamować ekstremę która dostała się do władz solidarności. Stan wojenny był mniejszym złem. Odkryty zostaje dokument który zaświadcza to że ta ekstrema dorwała się do władzy w Związku, a kandydat na Wielkiego Polaka Bronisław Geremek jest przewidujący i on o tym z bólem informuje władze w osobie ministra Cioska. Tu obecne stanowisko i Gazety Wyborczej i Geremka z przed lat są spójne. Dlaczego się redaktor Czuchnowski oburza kompletnie nie rozumiem. To raczej należy podnosić pod niebiosa błysk geniuszu, kandydata (wtedy) na wielkiego Polaka.
Jaki cel1 grudnia 1981 roku miał ambasador NRD aby tworzyć fikcyjne wątki z rozmowy z Cioskiem? Aparat Stasi miał zapewne możliwość weryfikacji tego typu wypowiedzi prominentnych polityków z krajów ościennych.
Kim był Bronisław Geremek w grudniu 1981 roku? W wyborach do władz Solidarności przepadł z kretesem. Załapał się tylko do 100 osobowego gremium mającego tworzyć statut związku. Coś mi się wydaje że to zbyt mało jak na ambicje byłego aparatczyka z PZPR z lat stalinowskich. Pisze się o nim że to był szef doradców Solidarności. Z całym szacunkiem do grona doradców, była to funkcja zewnętrzna nie związkowa. Ci co zlecieli z całej polski doradzać Solidarności wybrali swojego przedstawiciela. Nie była to jakaś fucha związkowa, ciało decyzyjne opiniodawcze, co najwyżej opiniotwórcza. Wielki zwolennik demokracji przepadł w wyborach do władz Solidarności. Zresztą nie tylko wtedy społeczeństwo tą ekipę spuściło po brzytwie. Tadeusz Mazowiecki poddał się osądowi wyborców to przegrał z nikomu nieznanym Stanem Tymińskim.
Jaki cel byłby tworzyć fałszywkę na człowieka, który nie cieszył się zainteresowaniem SB, na co jest dowód w postaci kompletnie pustej jego teczki w archiwach? Człowiek którzy przepadł we wszelkich wyborach, bez historii w postaci teczki, mam mieć w grudniu 1981 roku tworzoną fałszywkę? Ja się pytam po co?!
Z drugiej jednak strony, prawie cała „ekstrema Solidarności” z 1981 roku nie znalazła się we władzach związkowych nowej „odrodzonej” z inspiracji okrągłego stołu (czytaj: władz), a za to pierwsze skrzypce grali „doradcy”. Czy scenariusz nakreślony w domniemanej rozmowie Geremka z Cioskiem został w 100% zrealizowany? Pozostaje jeszcze do rozważenia kwestia że ta fałszywka została wyprodukowana po 1981. Kiedy? Do okrągłego stołu, to raczej bez sensu, aby produkować takie fałszywki. Bo i po co. Skoro wyprodukowano fałszywki na Bronisława Geremka, to dlaczego nie wyprodukowano fałszywek na prawdziwych ekstremistów z tamtego czasu. Nazwisk jest pełno do wyboru do koloru.
Dziwnym trafem fałszywki dotyczą tylko beneficjentów porozumień okrągłostołowych. Odsłuchawszy program za który odsądzany jest od czci i wiary Jan Pospieszalski niewiele jest tam o Bronisławie Geremku jeden znany od lat fragment dokumentu STASI. Dlaczego gdy ten dokument został odkryty i jest tajemnicą tylko „dla idiotów” nie został oprotestowany i jego zarania? Dla mnie nic niestosownego w tym programie nie było. Histeryczna reakcja redaktorów Gazety, listy protestacyjne i reakcja Juliusza Brauna utwierdza mnie w przekonaniu że dotknięto jakiegoś mocno unerwionego miejsca…


Komentarze
Pokaż komentarze (3)