Wczoraj mieli Państwo okazję przeczytać pytania interpelacyjne dla władz miasta mojego autorstwa, których część, za pośrednictwem Pana Jerzego Kurzawy została odczytana w trakcie ostatniej sesji rady tj. 23 kwietnia 2010 roku. Chciałbym teraz zwrócić uwagę na artykuł Michała Tabaki pt. „Zagłosowali za absolutorium”, który opisuje tę sesję. Ukazzał się on w Reporterskim Okiem (internetowy serwis informacyjny opłacany za pieniądze publiczne, a kontrolowany przez prezydenta Jacka Guzego i przewodniczącego rady miasta Andrzeja Gościniaka). Zauważmy, że w wątku związanym z interpelacjami pominął pytania Pana Roberta Myrty i Jerzego Kurzawy. Dlaczego postanowił pominąć istotne interpelacje?
Redaktor Tabaka uznał, że pytania związane z rozbieżnościami w budżecie i błędami w projekcie rond to sprawy nieistotne dla Siemianowiczan. W sumie ma prawo tak uważać, ale jako mieszkaniec tego miasta chciałbym być informowany dokładnie odnośnie przebiegu sesji rady miasta, a nie otrzymywać informacje, które redaktor gazety wydawanej przez urząd miasta wybierze. Panie Michale My podatnicy opłacamy Pana pracę, a Pan nie potrafi zapamiętać istotnych dla nas wydarzeń. Czy to profesjonalne zachowanie? Zapewne tak samo profesjonalne jak nazywanie ludzi krytykujących władze miasta KRZYKACZAMI, nie podając przy tym informacji o czym krzyczą!
Może to i dziwne, ale postanowiłem przeczytać sobie interpelacje z sesji rady miasta jeszcze raz. Urząd miasta daje nam taką możliwość i pod adresemhttp://www.um.siemianowice.pl/rada_miasta/sesje/2010/interpelacje230410.pdf, możemy znaleźć je wszystkie. Niestety interpelacji Pana Kurzawy nie ma! Dziwna sytuacja, bo słyszałem na sesji jak pytania były odczytywane… Jako obywatel zostałem obrabowany ze swoich pytań, bo kto teraz się dowie o sprawach, które poruszyłem w poprzednim wpisie na blogu? Kto? Zresztą, czy to ważne? Przecież w naszym mieście głos jakiegoś Piotrowskiego wcale się nie liczy. Co on może wiedzieć, a jednak radny Kurzawa uznał te pytania za istotne. Wygłosił je, a te zostały stłamszone i zamiecione pod dywan jak zwykły brud. Chciałbym jednak zauważyć, że kiedyś pod dywanem trzeba będzie posprzątać. Czy ktoś wtedy odczyta sprawy, które poruszyłem.


Komentarze
Pokaż komentarze