A to kanclerz Schröder powiedział w 3 września 2000 roku:
"Zdajemy sobie sprawę z tego, że Pomorze, Prusy Wschodnie i Śląsk, Królewiec, Szczecin, Wrocław i Gdańsk oraz Sudety są częścią naszego dziedzictwa historycznego i kulturalnego, ale nie należą do naszego państwa. Tereny te w świetle prawa międzynarodowego są bez wątpienia terytorium państwowym Polski, Czech lub Rosji. I choć zrozumienie tego jest bolesne dla kogoś, kto jako Niemiec przyszedł na świat i wyrósł na tamtych terenach jako części ówczesnych Niemiec, to my wraz z dziećmi i wnukami wypędzonych, biorąc przykład z ducha pojednania, jaki przenikał ich rodziców, możemy dziś uroczyście potwierdzić, że Republika Federalna Niemiec nie żywi żadnych roszczeń terytorialnych wobec państw sąsiedzkich..rozszerzenie UE otworzy dzieciom i wnukom wypędzonych możliwość osiedlenia się w ramach europejskiej swobody osiedlania się w miejscach, z których pochodzą ich rodzice i dziadkowie i angażowania się w tamtejsze życie polityczne i społeczne"
Czy RAŚ jest sponsrowany poprzez wypędzonych (i uciekających)?Czy to nie jedyna organizacja, która mogłaby zrealizować cele wypędzonych (i uciekających)? Zdecydowanie jedyna! Z życia wiem jedno, każdy zaciągnięty dług należy spłacić.
96
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)