Gorące tematy:

Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
48 obserwujących
256 notek
1106k odsłon
4933 odsłony

Hanka Ordonówna - tragiczny los gwiazdy o wielkim sercu

Wykop Skomentuj102

Verba docent, exempla trahunt -  słowa uczą, przykłady kształcą (skłaniają do naśladowania, pociągają). Wartości ukazywane przez przykład - najbardziej trafiają do wyobraźni, a 'Ordonka' - to jedna z najbardziej zacnych, utalentowanych i wrażliwych na niedolę bliźnich postaci w historii naszego umęczonego Narodu. Hanka Ordonówna – wybitnie uzdolniona piosenkarka, tancerka, aktorka, poetka, autorka tekstów, legenda dwudziestolecia międzywojennego – naprawdę nazywała się Maria Anna Tyszkiewicz z domu Pietruszyńska. Urodziła się w Warszawie 25 września 1902 roku. Gdy miała sześć lat, rozpoczęła naukę w szkole baletowej przy Teatrze Wielkim, w którym zadebiutowała jako tancerka w sezonie 1915/1916.

Wkrótce mocno stremowane, szczuplutkie dziewczę z blond warkoczami zaangażowano do kabaretu „Sfinks”. Przyjęła pseudonim artystyczny Anna Ordon. Występowała w „Czarnym Kocie” w Lublinie i w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Po nieudanym debiucie piosenkarskim w stołecznym teatrze „Sfinks” wyjechała do Lublina, gdzie otrzymała angaż do teatrzyku „Wesoły Ul”. Wkrótce ponownie śpiewała i tańczyła w warszawskim „Mirażu” i „Sfinksie”.

"Innym rodzajem talentu była Hanka Ordonówna. Każda jej piosenka opracowywana była do najdrobniejszych szczegółów. Obdarzona miłym, maleńkim, ale wyrobionym głosikiem, w pewnym okresie swej burzliwej kariery zniszczyła go, tym bardziej, że zawsze była zagrożona chorobą płuc […]. Pozostała jej dziwna skala: bardzo niski dół i cienkie, dziecięce wysokie tony. Stąd piosenka była wykonywana w dziwny – jej tylko właściwy sposób. Z niskich, pełnych nastroju tonów przerzucała się w dziecięco brzmiące górne rejestry. Wychodziły stąd dziwne interwale głosowe z szorstkiego dołu w cieniutką górę: dlatego wykonanie każdej piosenki przez nią było specyficzne, po prostu niepowtarzalne, a przy tym tak sugestywne, że ówczesne młodziutkie piosenkarki mimo woli zaczęły ją masowo naśladować.” [Ludwik Sempoliński, "Moje wspominki kabaretowe" w: "Dymek z papierosa, czyli wspomnienia o scenach, scenkach i nadscenkach" pod redakcją Kazimierza Rudzkiego, Iskry, Warszawa 1959].

W czasie wojny polsko-bolszewickiej znalazła się na froncie, gdzie pracowała w Czerwonym Krzyżu. Potem przyszły trudne lata występów w Krakowie, Wilnie, Lwowie. Wróciła do Warszawy i w maju 1922 roku, dzięki rekomendacji poetki Zofii Bajkowskiej, na stałe związała się z najlepszym ówczesnym warszawskim kabaretem „Qui Pro Quo”, co było momentem przełomowym w życiu młodej artystki. Zakochany w niej węgierski konferansjer i wybitny reżyser Fryderyk Járosy został jej opiekunem artystycznym. Wykreował wielką gwiazdę. Dzięki niemu mogła kształcić się w Paryżu u aktorki Comédie Française Cécile Sorel oraz „diseuse de fin de siécle” Yvette Guilbert.

Jak już wspomniałem, największą rolę w ukształtowaniu jej scenicznej dojrzałości odegrał Fryderyk Jarosy. Pod jego kierunkiem wykształciła swój niepowtarzalny styl, stając się dojrzałą artystką. Sławę, nieprzemijającą do wybuchu wojny, dało jej wykonanie piosenki "Miłość ci wszystko wybaczy" z filmu Szpieg w masce z 1933. Piosenka ta stała się w pewnym sensie wizytówką Hanki Ordonówny. W wielu miastach Polski dawała liczne koncerty, a także odbywała zagraniczne tournee. Przyjmowano ją entuzjastycznie w Atenach, Bejrucie, Damaszku, Jerozolimie, Tel Awiwie, Kairze, Rydze i w Stanach Zjednoczonych. Występowała za granicą, m.in. w Paryżu, Berlinie i w Wiedniu.

Po powrocie z Francji stała się czołową artystką „Qui Pro Quo”, śpiewała w tercecie ze znakomitymi i sławną śpiewaczką, aktorką filmową, teatralną i tancerką kabaretową Zulą (właśc. Zofią) Pogorzelską i Mirą (właśc. Marią) Zimińską, późniejszą współzałożycielką i dyrektor zespołu „Mazowsze”, a w okresie międzywojennym aktorką teatrów i kabaretów. Później występowała w „Bandzie”, a także „Cyruliku Warszawskim”.

Teksty piosenek pisali dla niej Marian Hemar (właśc. Jan Marian Hescheles – polski poeta, satyryk, komediopisarz, dramaturg, tłumacz poezji, autor tekstów piosenek ze Lwowa), Jan Lechoń (właśc. Leszek Józef Serafinowicz – poeta, prozaik, krytyk literacki i teatralny, współtwórca grupy poetyckiej Skamander), Julian Tuwim (poeta, pisarz, autor wodewili, skeczy, librett operetkowych i tekstów piosenek).

Dawała indywidualne wieczory piosenek, koncerty i recitale we wszystkich większych miastach Polski, występowała za granicą: w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, odbyła tournée po Palestynie, Egipcie, Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Występowała w operetkach, wodewilach, rewiach. Grała w teatrach dramatycznych, między innymi Violę w ‘Wieczorze trzech króli’ u boku Juliusza Osterwy i Kasię w ‘Poskromieniu złośnicy’. Stała się również gwiazdą filmową, zagrała w „Niewolnicy miłości”, „Orlęciu”, „Paradzie Warszawy”. W „Szpiegu w masce” – o czym już wspomniałem - śpiewała swój najsłynniejszy przebój „Miłość ci wszystko wybaczy”…

Wykop Skomentuj102
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura