Astronauci powinni najpierw ukończyć planowane misje na Księżyc, zanim NASA wyśle ludzi na Marsa - powiedział szef NASA Mike Griffin podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Glasgow w Wielkiej Brytanii. Griffin przedstawił następujący plan działania: astronauci udadzą się najpierw na ponad pół roku (tyle, ile trwa podróż na Marsa) na Międzynarodową Stację Kosmiczną, stamtąd udadzą się na Księżyc, gdzie wylądują i będą musieli przetrwać przez dziewięć miesięcy. Następnie astronauci wrócą na Międzynarodową Stację na kolejne siedem miesięcy i dopiero wtedy wrócą na Ziemię. To wszystko bez żadnego wsparcia z Błękitnej Planety.
Te wszystkie rzeczy są potrzebne, aby przetestować zachowanie się ludzi w tak rozległej czasowo misji - twierdzi szef NASA. Z Griffinem zgadza się szef ESA Jean-Jacques Dordain. "Musimy wiedzieć o wiele więcej o człowieku niż obecnie zanim zdecydujemy się na wysłanie ludzi na Marsa" - powiedział Dordain.
jk
Te wszystkie rzeczy są potrzebne, aby przetestować zachowanie się ludzi w tak rozległej czasowo misji - twierdzi szef NASA. Z Griffinem zgadza się szef ESA Jean-Jacques Dordain. "Musimy wiedzieć o wiele więcej o człowieku niż obecnie zanim zdecydujemy się na wysłanie ludzi na Marsa" - powiedział Dordain.
jk



Komentarze
Pokaż komentarze