Czytelnicy tego bloga pytali mię, jaka jest teraz sytuacja lustracyjna w Czechach. No tak, tu jedna opowieść charakteristyczna:
Jan Kanyza był uszanowanym czeskim aktorem filmowym i telewyzyjnym do ześlego roku. W tym pojawyli się wiadomości, że on możliwie był agentem komunisticznej bezpieki. W takiej sprawie w Czechach nadchodzą sądy, które badają w archiwach, gdzie jest prawda. Do tego roku to zwykle było tak, że w tych archiwach nie było dużo spraw, teczki nie są kompletne i nikt bardzo dobrze nie wiedzal, co i gdzie gladać. I także było dużo spekulacji, że możno zdobyć sfabrykowany certyfikat negatiwny.
A jak w kaźdej opowieśći, i tutaj mamy bohatera, tym jest Pavel Žáček, który stał się teraz szefem slużby archiwalnej ministerstwa spraw wewnętrznych. Młody, wykształcony i zdecydowany facet wyrzucił stare esbekowske kadry archiwalne – i jego pierwszym przypadkem medialnym był właśnie Jan Kanyza, o którym sąd w czasie swięt Bożego narodzenia zdecydował, że wspólpracowal w latach siedziemdiesątych z bezpeiką komunistyczną. Lice do sądu skierowal nowy szef archiwów i jego wspólpracownicy, bo w teczkach możno znaleść materialów i w tym przypadku, że karta osobowa czy teczka oskarzonog nieistnieje. Oprócz tego, Pavel Žáček znałazl fondy archiwalne, o których mówilo się, że zaginąli.
To mala rewolucja lustracyjna, bo do dzisiaj sądy niemiały dowodów i niemiały lice, teczek, materialów wystarczających i stara garda archiwalna (esbekowska) czuwala nad teczkami. Widocznie dla tego sąd powiedzał – naprzykład -, że obecny szef partii komunisticznej Vojtěch Filip niewiedzal o tym, że kiedyś dawał informacje kontrawywiadu komunisticznemu, dla tego dziesątki oskarżonych z wspólprace sąd musial wyzwolić także w tym przypadku, kiedy oskarżycieli wyszukali ich w swojich teczkach jako żródel informacyjnych. W Czechach ktokolwiek chciałby popatrzić w swoją teczke, może tak zrobić.
I co teraz z ustawą lustracijną? Kiedy mialibyśmy rząd lewicowy (z poparciem komunistów Vojciecha Filipa), situacja byłaby widoczna: byłby to koniec lustracji w Czechach. Tak mówil przed rokem także Jiří Paroubek, były premier i szef demokratów socjalnych. Otwarta czy cicha koalicja komunistów i socdemokratów znaczyła by koniec zakazu dla byłych esbeków, sekretarzów partii komunistycznej zdobyć stanowiska w państwowych organizacjach.
No obecnie temat lustracyjny nie jest priorytetem dyskusji publicznej – teraz szukamy rządu. Siódmy miesąc.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)