Wszystkie dowcipy o bliżniakach, o sexaferach, które słyszałem w Polsce i w Czechach, są zapomnięnte. Teraz my w Pradze, punktualnie naszi politycy, są w czołe sródkowoeuropiejskego miszmasza polityczno-teatralnego.
Dzisiaj, w piątek, premier w dymisji (bo stale nie mamy rządu s zaufaniem parlamentarnym) Mirek Topolánek przyznał się do tego, co wszyscy dziennikarzi w Pradze wiedzą miesące: że nieżyje z swają małżonką, ale s młodą posłanką, o której bulvar napisał, że jest w ciąży. I premier, przyznając pośrednio swoje glupstwo, to (ciąż) potwierzdił w wywiadzie radijowym.
Kiedy mialibyśmy normalny rząd i normalną situacją polityczną, byłaby to komiczna historija. No, Topolánek jest w situacji niełagodnej: ma drugym razem zrobić rząd, który nie ma szanse dostać poparcie parlamentarne, jego partia – prawicowa ODS - się buntuje przeciwko niega, jego małżonka robi ironyczne wywiady i w wyborach parlamentarnych kandydowała nie w ramach ODS, no w malutkej partii obskurnej, gospodarka walczy z nowymi ustawami (socialistycznie konstruowany nowy kodesk pracy ważny od 1. stycznia), i reformy, tak potrzebne, czekają.Komentatorzi polityczni domysłają, jak sytuacja prywatna obrazuje się w sytuacji partijnej i ogólnie politycznej, kiedy premier fyzycznie atakuje dziennikarzów, kiedy politycy nie są zdolni przerwać pat i zrobić jasne wyraźną decyzje o wyborach wczesnych czy dogadać się o wielkiej koalicji i zrobić coś dla tego kraju.Jest nużące dla mojich kolegów z dzialów polityky wewnętrznej śiódmy miesiąc pisać poważnie o polityce, kiedy politycy produkują tylko teatr cieni.
Po cztyrech latach na czele partii, po wygranych wszystkich wyborach (samorządowych, europiejskich, parlamentarnych) Mirek Topolánek nie jest w stanie wybudować normalny rząd, nie ma dosyć kuraża powiedzieć, jak jest to z jego żonami i dziecakami, nie ma poparcie w swojej partii, która meśiąc temu wybrała go znów na czelo 90 procentami glosów. Powiedzial tylko, że w przypadku niezdobyćja poparcia dla swojego drugiego rządu, który w tym tygodniu za wielkiego hałasu ogłosil, odstąpi z pocyzji szefa partii. Faktycznie, to byłaby jego polityczna śmierć.
Czcigodny polski czytelniku, powiedz, co jest glupstwo jednego zamęcznego prawicowego faceta przeciwko chytrośći jednego, prawda arcikonserwatiwnego i antyliberalnego, obecnie potężnego hodowca kotów?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)