Martin Ehl Martin Ehl
72
BLOG

Czesko-polska euroizolacja

Martin Ehl Martin Ehl Polityka Obserwuj notkę 6

Co mają wspólnego Czeszi, Brytyjczycy i Polaci? W debatach europiejskich stają przeciwko ożywieniu eurokonstytucji, które teraz próbuje Angela Merkel w ramach niemieckiego przewodnictwa Unii europiejskiej. W Czechach teraz nie jest eurosceptykem tylko prezydent Václav Klaus, ale rząd oficjalnie mówi nie tekstu eurokonstytucji, który jest podstawą tej debaty i wynikem konventu europiejskiego i który odrzucili już Francuzi i Holanderczycy.

Problemem w tej sprawie jest, że przeciwko konstytucji są demokraci obywatelsci i chrześcjianski, ale zieloni nie. Ci są euroentuzijastmi, chciałiby eurokonstytucje być może zwięzlej, ale są za - i w tym polega jeden z paradoksów ich członkowstwa w koalicji rządzącej, bo ten temat jest teraz gorący.

Także drugi temat europiejski i polityki zagranicznej – tarcza antyrakietowa – dzieli koalicje. Zieloni są za bazu tylko w tym momencie, kiedy ten projekt byłby oparty o NATO. A znów, drugie dwie partie mówio, że pozycja rządu jest po prostu inna.

Tematy zagranicze nie są zwyczajnie tematamy diskusji ogólnospolecznych i także koalicyjnych i być może, że będą przyczyną większych problemów. I byłoby w Czechach niesamowite zrobić wrzawe na tematach zagranicznych.

Ale teraz mamy, my i Polacy, jeden wspólny problem powiązany z tematem eurokonstytucji. Opisal go w swojim blogu Walter Munchau, szanowany komentaror brytyjskiego dziennika Financial Times: Polska, Czechy i drugie nowe kraje czlonkowske odpierają euroustawe i w tym samym momencie odkladają bezterminowo przyjęcie eura. Wytwarza się tym nowa, wewnętrzna, granica unii, która dzieli państwa strefy euro i te drugie – biedniejsie, postkomunisticzne plus Brytania. Królestwo ma poglody podobne, ale nie jest zagrożone.

Polska czy Czechy mają – wedlug Munchaua – problem: Co będą robić w momencie, kiedy strefa euro dogada się na reformie eurokonstytucji? Unia podzieli się na dwie? Czeszi i Polacy, dzięki eurosczeptycznym poglądom swojich liderów, będą w tej biedniejszej, drugoklasowej?

Chyba politycy w obóch naszich krajach po wejściu do unii zatrzymali siebie i swoje kraje w modernizowanju, w usilowaniu o dorównowanie poziomu życia w naszich krajach s zachodem. Unia jest według nich statyczna. Ale głównym silnikem rozwóju unijnego ostatnich pięćdziesąt lat był właśnie niepokój i projekty, które wygłądają nie za barzdo realistycznie – jak eurokonstytucja. Obawiam się, że Walter Munchau ma racje. 

Martin Ehl
O mnie Martin Ehl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka