Antyamerykanizm ma czeska lewica w krwi, napisal wczoraj mój kolega w gazecie. Szef czeskej partii socialnie demokratycznej (opozycja) Jiří Paroubek bowiem w ciągu czterech dni trzy razy rozmyślil się na temat tarczy antyrakietowej w Czechach.
Najpierw powiedzał, że chyba przeciwko radaru niczego nie ma, ale ta opinia je w partii mniejszośćowa. Potym, co Vladimir Putin w czwartek zagrozil odwetem, socialdemokrati powiedzali bardzo silne NIE radaru amerykańskiemu. No i po spotkaniu z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w poniedzałek uslyszeliśmy, że kiedy tarcza byłaby w ramach NATO, tak można liczyć na socialdemokratskie TAK. Dziś, w wtorek, Paroubek rozmawiał z ambasadorem Rosji…..
Na czem polega problem? Poparcie największej partii opozycji trzeba dla silnego mandatu, który czeski rząd potrzebuje w negocjacjach z Ameryką. I byla jakasz umowa mędzypartyjna w tym sensze, no Paroubek ją złamał. Socialdemokraci są przed kongresiem, który będe decydował o przyszłosci Paroubka i on potym, co siedem miesący negocjowal o rządu i nie zdobył niemal niczego, szuka, gdzie pozyskać punkty.
I to właśnie jest problem socialdemokratów: populism. Nie mają silnych przywódców, i silnych temat własnych, tylko szukają poparcie w tematach popularnych. Paroubek mówi jeden raz to, drugi coś przeciwnego. I szuka w badaniach opinii publicznej, na czym możno zarobić. Teraz ma pomysł modernizacji partii w kierunku blairowskim, ale on bezwarunkowo nie jest Tonym Blairem, nie ma wizje, nie ma programu. A wyborców partii nie przybywa. Z lewej strony grozi komunisti (nie tarczi), z prawej zieloni (tak tarczi w ramach NATO).
Tarcza jest teraz takim testem podstawowym siły antyamerykanizmu i lewicy w Czechach. Wynik tego testu będe bardzo ciekawy także dla Polaków. I vice versa. Popatrzmy, co zrobi z orientacją zagraniczną rządu polskiegu odejście Radosława Sikorskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)