Bardzo się ciesze, że będzemy miałi EURO obok nas. Nie jestem fanem piłki nożnej (sporu wogóle), ale jest to okazja, jak pokazać, że my z wschódu jesteśmy w stanie coś ciekawego zorganizować.
Zycie państwu wsziestkiego dobrego w czasie budowli autostrad, hotelów, stadionów, ale wspólczuje z mieszkańcami Warszawi, Wroclawia, Gdańska i Poznania, bo Euro i każda taka akcija, to nie tylko turisci i przychody, ale wiele kłopotów i korupcji. Nasze władzi w Pradze teraz chcą gier olimpijskich, ale wiele ludzi jest przeciwko: nie mamy infrastruktury jakościowej i są druge rzeci do działania niż stadiony, nie mamy urzedników, u których nie było by niebezpieczeństwo brania lapówek (niemal wszystkie wielke projekty publiczne w Czechac i w Polsce są jakoś związane z korupcją, o Ukrainie nie mówioc).
No to nie znaczy, że Euro nie jest szansa, którą warto wykorzystać do zmiany państwa (lepiej, niż lustracji), albo przynajmniej do zmiany miast i regionów, kdzie będzie się grało.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)