Zadziwia mnie poczucie humoru polskich twórców kinematografii, a szczególnie polskich komedii, łącznie z romantycznymi, choć akurat te cieszą się duża popularnością widzów.
„Śniadanie do łóżka”
„Weekend Pazura”
I teraz „Och Karol”
Nie ogladałem, bo od dawana nie oglądam polskich filmów tego typu. Juz dawno doszedłem do wniosku, że to strata czasu, bo wszystkie są utrzymane w tej samej konwencji, tymi samymi aktorami, z tymi samymi tekstami, które na samym początku „Chłopaki nie płaczą” śmieszyły, teraz juz dawno się zużyły. Ale nasi twórcy jakoś tego nie dostrzegają tylko narzekają na poziom kinematografii, który sami tworzą :)
Cezary Pazura w programie Wojewódzkiego zachwalał swój film. Miałem się nawet na niego wybrać, ale kiedy przeczytałem jaka była reakcja publiczności po premierowym weekendzie to sobie darowałem.
Wydaje mi się, ze środowisko to jest tak zamknięte i oderwane od rzeczywistości, że aż przykro patrzeć. Sami tworzą filmy dla nie wiadomo kogo, a później narzekają na krytyków, że ich nie doceniają. Niestety Ci mają rację
Czy są na tym forum ludzie, którzy lubią i czekają z utęsknieniem na polskie komedie? Chętnie poznałbym ich zadanie na ten temat




Komentarze
Pokaż komentarze (10)