martinoff martinoff
319
BLOG

Chwiejny jak Belka

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 3

Marek Belka, nie jest moim ulubieńcem, wręcz bym powiedział, że jest z zupełnie innej bajki. Ale jego ostatnie wypowiedzi zasługują na komentarz, tym bardziej, że jako szef NBP daje zmienne sygnały inwestorom. Tym samym inwestorom, których uważa za przedstawicieli innej, lepszej rasy, których zawsze trzeba dopieszczać i robić to, co oni chcą.

Tymczasem ostatnio sam ich nie dopieszcza, a wręcz wprowadza w błąd, co biorąc pod uwagę, jaką funkcje pełni Belka jest szkodliwe dla Polski i jej wizerunku. A przecież „wizerunek Polski w świecie” jest jednym z imperatywów Belki, i jemu podobnych. 

Otóż ostatnio Belka powiedział, że jako NBP „nie stara się bronić konkretnego kursu” naszej waluty. I mówi to tydzień po tym, jak NBP przeprowadził interwencje na rynku walutowym. Balcerowicz oczywiście tę interwencję potępił i nazwał „chwilówką”. Czyżby, zatem Belka poszedł po rozum do głowy, a raczej poszedł do swojego guru, i ten mu wytłumaczył w czym rzecz? Już pal licho, w czym rzecz, trzeba,czy nie trzeba interweniować, ale jak na tym ucierpi „wizerunek Polski” w święcie, skoro NBP interweniuje, a tydzień po, szef NBP mówi, że jego instytucja nie stara się bronić konkretnego kursu. W takim bądź razie, po co interweniował? Zrozumcie jak inwestorzy mogą patrzeć na takie wypowiedzi, i  jak na tym ucierpi nasz „wizerunek”.

 

Druga sprawa to repolonizacja polskich banków. Kolejne hasło rzucone ku uciesze motłochu. BZ WBK został sprzedany Sandanderowi, bo oferta PKO BP było mniej korzystna dla właściciela. Teraz podobno PKO BP już odpadł z krótkiej listy chętnych na Bank Millenium, bo też nie sprostał konkurencji. Na rynku pozostały jeszcze Alior Bank i Kredyt Bank jako okazje do zakupu. Problem w tym, że zarówno PKO BP, i ewentualnie PZU, będzie bardzo trudno przebić ofertę, innych zagranicznych instytucji chętnych za zakup banków działających w Polsce. Z tej prostej przyczyny, że nie dysponują takim kapitałem. Inna sprawa, że zarządzanie w tych instytucjach nadal dalekie jest od standardów jakie panują w zachodnich instytucjach. Miałem okazje kiedyś pracować z PZU, wytrzymałem tam miesiąc, i się zwolniłem. Czułem się tam jak w „Misiu” Barei, choć podobno to największy polski ubezpieczyciel. Od czasów komuny niewiele się tam zmieniło w mentalności ludzi. Czy zatem chcemy, żeby tacy ludzie przejmowali inne, już naprawdę dobrze prosperujące banki? Ja tego nie chcę.

 

Zupełnie inną sprawą jest fakt, że Belka, i jemu podobni, nie mają prawa nawoływać do repolonizacji banków, gdyż to oni sprzedali te banki. Jak jest zatem wiarygodność człowieka, który najpierw dąży do sprzedaży za bezcen majątku narodowego, a potem nawołuje do krucjaty w celu odbicia tych banków z rąk obcych. Dla mnie wiarygodność takiego człowieka jest żadna. I myślę, że też dla inwestorów finansowych jego wiarygodność jest żadna. Że nie wspomnę o „wizerunku Polski”, i jak bardzo na tym ucierpi, gdy szef NBP wzywa do odbicia banków z rąk zagranicznych właścicieli. Gdyby coś takiego powiedział Kaczyński albo Ziobro, to TVN i GW straszyłyby, że próbują oni wciągnąć Polskę do trzeciego świata i całkowicie izolować.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka