Jarosław Kurski ostatnio odniósł się krytycznie wobec Zyty Gilowskiej. Jest to chyba kolejna próba i dowód budowania Solidarnej Polski na krytyce PiSu.
www.wprost.pl/ar/281517/Kurski-Kaczynski-ograniczyl-suwerennosc-Polski-My-bysmy-tego-nie-zrobili/
Myślę, że sięgnięcie do sporu liberałowie-solidarni jak w 2005 r i "puste lodówki" jest pomyłem chybionym. Tym bardziej atakowanie Gilowskiej, która raczej dobrze się kojarzy ludziom.
W biznesie jest tak, że jeśli nie wiadomo jak zarządzać firmą, to należy zgodnie z teorią benchmarketingu podążać za najlepszymi i podpatrywać ich.
W polityce jest podobnie. Jeśli nie wiedzą stratedzy z Solidarnej Polski co robić, to należy kopiować rozwiązania innych. A ostatnio najlepszym przykładem, któremu udało się stworzyć nową partię, jest Palikot.
W skrócie, na czym polega fonemem Palikota? Otóż jak wyszedł z PO, to zaczęli go pokazywać we wszystkich mediach, dopóki temat był świeży. Potem na jakiś czas znikł z pierwszych stron gazet ,ponieważ jeździł po Polsce. Niektórzy wieszczyli, że znudziła mu się polityka i nie jest osobą zdeterminowaną do odniesienia sukcesu w polityce. Tymczasem on jeździł i przekonywał Polaków. Jak ruszyła kampania wyborcza, to okazało się, że ci których przekonał do siebie zaczęli przekonywać innych. I wahający się zobaczyli, że Palikot, to nie tylko jakiś warszawski twór, którego z nudów pokazuje TV. Okazało się, że ten czy tamten znajomy popiera Palikota, wiec osoby wahające się przekonały się do Palikota. Ale żeby mieć taki lokalnych liderów, którzy pociągną za sobą znajomych, to trzeba ich do siebie przekonać. A najlepiej przekonać przez osobisty kontakt.
Wielu polityków SLD po wyborach twierdziło, że hasła głoszone przez Palikota, to są ich hasła, które on skopiował. Pewnie to prawda, tylko, że on je „odświeżył”. I dzięki temu zgarnął 10 %
Według mnie Solidarna Polska w swojej FORMIE powinna być jak Palikot, natomiast w swojej TREŚCI być antyPalikotem. Dokładnie chodzi mi o to, że przy organizacji partii należy robić tak jak Palikot. Jak odszedł z PO, to pojawiał się w TV i innych mediach. Potem zaczął jeździć po Polsce przekonując innych. I tak samo powinna zrobić Solidarna, jeśli chce odnieść sukces.
W swojej zaś TREŚCI powinna również „odświeżyć” stare hasła. Jakie dokładnie nie wiem, ale na pewno nie „puste lodówki” i atakowanie Gilowskiej.
Już chyba lepszym zabiegiem byłoby hasło „redukcja urzędników”
W Hiszpanii, gdzie mieszka prawie tyle samo ludzi, co w Polsce, w parlamencie jest 350 posłów. W Polsce 460 plus Senat plus europoslowie, plus ileś tam urzędników. Zatem np. zbieranie podpisów pod referendum w sprawie zmniejszenia liczby posłów, byłoby lepszym marketingowo zabiegiem niż mówienie, że Kaczyński to liberał. Bo to nie przejdzie.
Najgorszym rozwiązaniem dla Solidarnej Polski byłoby „życie medialne”, czyli pokazywanie się tylko w mediach i gadające głowy (kolejne oprócz już istniejących w TV). I gadanie, przekrzykiwanie, negowanie, zaprzeczanie tego, co powie PiS. To oznacza pójście drogą PJN, a jak to się skończyło wiemy. A debatowanie o karze śmierci to porażka, kogo dziś naprawdę interesuje ten temat? Poza kilkoma „intelektualistami”, których wszystko interesuje. Ten temat jest już zużyty podobnie jak „puste lodówki” i winni temu liberałowie.
Zachęcam do klikania „Lubię”


Komentarze
Pokaż komentarze