Gospodarska wizyta nowego miniasta od transportu - Nowaka na budowanych w Polsce autostradach przeszła trochę mało zauważona. Poza oczywiście uszczypliwościami, że taka wizyta jest rodem z PRL-u, mało kto zwrócił uwagę na słowa jakie potem padły z ust ministra. Pewnie dlatego, że juz wiele nam mówiono podobnie rzeczy i nic z tego nie wyszło, słowa ministra zignorowano. A powiedział on mniej więcej to, że wpływy z podniesionej akcyzy na paliwo trafią do budżetu państwa, z czego 18 proc. przypadnie na resort transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Dodał również, że jako ministerstwo „chcemy, by cała ta pula była przekazana na inwestycje kolejowe”.
Pomijam juz fakt, żei 330 euro na każde tysiąc litrów oleju napędowego w Polsce, to nie to samo tylko ZNACZNIE więcej niż 330 euro na tym samym oleju w Niemczech. 330 euro to prawie średni miesięczny zarobek Polaka, w Niemczech to 3 dni pracy. Jeśli już mamy się dostosowywać do Unii, to niech to akcyza będzie podobna i wynosiła np. 3% średnich miesięcznych zarobków w danym kraju. Inaczej znów mamy sytuacje w stylu: „płace wschodnie, ceny zachodnie”
Dobrze, zostawmy na razie olej napędowy i akcyzę,. Wróćmy do Nowaka, otóż chwała mu za to, że chce przeznaczyć tyle pieniędzy na kolej. Niestety, jego poprzednik, minister Grabarczyk, zrobił coś dokładnie odwrotnego. Chciał przesunąć... uwaga, 4,8 miliarda złotych, przeznaczonych przez Unię Europejską na budowę infrastruktury kolejowej w Polsce na autostrady. Pieniądze te pochodziły z oszczędności z organizowanych przez kolej przetargach. A wiec kolej jaka jest, taka jest, ale jeśli potrafiła wydać mniej niż było przeznaczone, bo ceny spadły, i wykonawcy obniżyli swoje marże, to w nagrodę minister Grabarczyk, przy udziale Tuska, próbowali zabrać PKP te pieniądze i przeznaczyć je na budowane autostrady, bo akurat tam okazało się, że ci tańsi nie będą robić tych autostrad. A nowi chcą więcej kasy.
Na szczęście, Unia nie zgodziła się na takie przesunięcia.
www.rynek-kolejowy.pl/29048/PE_nie_zgodzi_sie_na_przesuniecie_srodkow_z_kolei_na_drogi.htm
I teraz nowy minister infrastruktury próbuje czarować obywateli nowymi obiecankami i przesunięciami, podlizując się sympatykom tego, czy innego środka transportu.
Zasadne jest zatem pytanie, czy w ogóle jest jakiś plan budowy kolei i autostrad czy jest pełna prowizorkai łatanie dziur z dnia na dzień? Może się uda przesunąć te pieniądze z tej kupki na tamtą, a może z innej?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)