Kończący się rok to pora podsumowań. Ja wolałbym się skupić na kilku wydarzeniach, które miały miejsce ostatnim czasem, aby podsumować nasz kraj i mieszkańców tego kraju, którzy dokonali takiego, a nie innego wyboru w ostatnich wyborach. Wydarzenia, moim zdaniem symptomatyczne dla Polski, nie tylko w mijającym roku, pokazujące jak chorym krajem jest Polska.
Zacznijmy od skali makro, czyli od spraw ogólnokrajowych:
Refundacja leków:
Ma być nowa lista leków refundowanych. Z obecnej listy zniknie jakieś 800 leków. Wszystko to w trosce o obywateli RP, jak przekonuje nowy minister zdrowia. I 40 % wyborców właśnie tak wierzy, że droższe leki są dla ich dobra...
A jak ktoś zapyta: czemu to ma służyć, to jest oszołomem.
W normalnym kraju, a za taki uważam Wielką Brytanię, obywatele, przy każdej zmianie czegokolwiek pytają: KTO NA TYM ZAROBI? U nas stawianie takich pytań uchodzi za oszołomstwo i antypaństwowść, bo przecież rozwala nasz system ochrony zdrowia.
www.fakt.pl/Dali-cynk-bogaczowi-ze-zarobi-na-refundacji-lekow-,artykuly,141391,1.html
W skali mikro nie jest lepiej:
Mieszkańcy Czestochowej nie chcą dłużej żyć w Świętym Mieście, bo to ich przytłacza. Wolą nowoczesne miasto, takie europejskie, dlatego wybrali radnych, którzy teraz zasponsorują im in vitro. Bo oczywiście trzeba pokazać, że Częstochowa to nie tylko Jasna Góra, ale też i oświeceni ludzie. Tymczasem, gdyby nie Jasna Góra, to Częstochowa byłaby kolejnym Sosnowcem, czy Radomiem. Nic by tam nie było i niczym szczególnym to miasto by się nie wyróżniało.
Mieszkańcy innym miast robią co mogą, staja na głowie i pobijają rekordy Guinessa, żeby zareklamować swoje miasto. Tymczasem mieszkańcy Częstochowy, mają już dość reklamy miasta związanej z Jasną Górą
gosc.pl/doc/1042562.Czestochowa-bedzie-placic-za-in-vitro
Kolejnym przykładem inteligencji naszych radnych, jest mój rodzinny Nowy Sącz. Tu bowiem, miesiąc temu radni miejscy zdecydowali, że trzeba podnieść podatek od nieruchomości. Wiadomo, kryzys, to trzeba zaciskać pasa i przerzucić koszta na obywateli, co by urzędnikom nie ubywało.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie przebłysk inteligencji. Otóż wraz z podniesieniem podatku, radni zadecydowali, że trzeba stworzyć specjalną strefę ekonomiczną, co by niektórzy nie płacili podatków wcale.
W tym miejscu należy przytoczyć słowa jednego z radnych. Który stwierdził:
„preferencje podatkowe, jakie daje prowadzenie działalności w specjalnej strefie, może być zachętą dla potencjalnego inwestora do poniesienia nakładów inwestycyjnych oraz utworzenia tam przedsiębiorstwa z nowymi miejscami pracy”
Widać wykuł na blaszkę podręcznik z ekonomii. Wszystko piękne tylko, że miesiąc temu twierdził, że utrzymanie stawek podatkowych, (czyli nie podwyższanie podatków) „nie miało to wpływu na polepszenie się sytuacji gospodarczej w mieście oraz oczekiwany wzrost aktywności inwestycyjnej. Niższe stawki podatku nie stanowią zachęty do inwestowania w Nowym Sączu”.
Według mnie należy się Nobel z ekonomii. Wiec, gdy trzeba podnieść podatki, to niższe podatki nie wpływają na ożywienie gospodarcze. Ale, jak trzeba powołać nową strefę ekonomiczną, aby niektórzy, wybrani, nie płacili podatków, to oczywiście, taki przywilej powoduje ożywienie gospodarcze.
Dla niezorientowanych w lokalnych sprawach dodam, że w specjalnej strefie ekonomicznej ma funkcjonować firma Fakro, (znany producent okien dachowych, firma znana również z listu prezesa Kaczyńskiego - jaroslawkaczynski.salon24.pl/279679,nowoczesny-patriotyzm-gospodarczy ), która oczywiście w strefie nie będzie płacić podatków, ale wcześniej ta firma ostro zaprotestował przeciw podnoszeniu podatków od nieruchomości, argumentując to tym, że przy jego wielkości zajmowanej powierzchni podatki wzrosną o ok. 600 tys zł rocznie.
Podsumowując, ponieważ jest ciężko, to trzeba podnieść podatki dla mas, ale dla tych, co mają czym postraszyć, to trzeba utworzyć strefę ekonomiczną, żeby nie uciekli o Chin. Cała reszta mas niech płaci wyższe podatki...
Trzy wydarzenia pokazujące funkcjonowanie mechanizmów sprawowania władzy w Polsce. I to tylko z ostatniego miesiąca. W ciągu ostatnich 20 lat jest tak samo. I oznak poprawy sytuacji nie widać. Wiec jak w tym kraju ma być dobrze?


Komentarze
Pokaż komentarze