Przyznaję, że z niewielkim zainteresowaniem śledziłem kolejne losy telenoweli pod tytułem „Poszukiwania Magdy z Sosnowca”. Spektakl godny pożałowania i od razu powiem, że nie wiem wszystkiego o tej sprawie. Niemniej jednak oglądałem wczorajszą konferencję prasową Rutkowskiego, na którąa warto zwrócić uwagę z następujących powodów.
Nie wiem kto ma rację w sporze policja-Rutkowski, jak sądze prawda jest pośrodku. Rzecznik policji zapewnia, że była oferowana pomoc psychologiczna dla rodziny, tymczasem oni twierdzą, ze żadnej takiej pomocy nie było. Obie strony twierdzą zupełnie coś innego, ale moim zdaniem sedno tkwi w rozumieniu kluczowego słowa „pomoc”. „Pomoc” według rodziny znaczy: wsparcie, dobre słowo psychologa i bycie z rodziną przez dłuższy czas, a dla policji „pomoc” oznacza, że psycholog przyszedł i poinformował o tragicznym wydarzeniu.
Znając polską policję taki wariant wydaje się najbardziej prawdopodobny.
Ale zostawmy psychologa, bo ważniejszy jest były wiceminister spraw wewnętrznych.
W tej konferencji zwróciło również moją uwagę coś innego. Wypowiedzi Rutkowskiego, jak można by było przypuszczać, nie dotyczyły tylko tej sprawy. Ale również sytuacji na scenie politycznej i ruchy kadrowe w MSW i policji.
Pomijając parcie Rutkowskiego na szkło jest on skuteczny, ale jeśli zaczyna wikłać się z bieżące rozgrywki personalne to należy zadać pytanie, dlaczego on to robi?
Adam Rapacki, w którego obronie stanął Rutkowski to twórca CBŚ, a Rutkowski właśnie na konferencji dokonał dość jednoznacznego rozdziału, na partaczy z policji i policjantów z CBŚ, którzy jego zdaniem pewnie w „dzień lub dwa” (słowa Rutkowskiego) rozwikłaliby tą sprawę. Zatem Rutkowski nie staje sam przeciw policji i nie oskarża ich o brak profesjonalizmu. Rutkowski jednoznacznie dokonuje podziału w ramach szeroko rozumianego aparatu policji i wskazuje jej dobrą część.
Detektyw nie oskarżył całej policji o inercję i brak działania. A media właśnie w ten sposób pokazywały akcje Rutkowskiego, jako jednego skutecznego detektywa przeciw całemu nieskutecznemu aparatowi policji.
Rutkowski dość wyraźnie powiedział, że policja pod obecnym szefostwem działa niesprawnie i jego akcja miała temu dowieść.
A wiec nie mamy tu do czynienia z linią konfliktu Rutkowski-policja, i pokazanie na tym tragicznym przykładzie, kto jest skuteczny i bardziej profesjonalny. Mamy to do czynienia z wykorzystaniem tragedii, do bieżących rozgrywek personalnych w MSW.
Zatem konflikt między starymi i nowymi (Rapacki-Cichocki) przybiera coraz ostrzejszy front. I jak pokazała wczorajsza konferencja Rutkowski zaangażował się mocno po jednej stronie. Oczywiście znając jego zamierzchłą przeszłość można się było spodziewać, że stanie w obronie starych. Choć z drugiej strony Rapacki nie był jednoznacznie kojarzony ze starymi, bo swego czasu cieszył się poparciem szerokich kręgów politycznych włącznie z PiSem. A trudno posądzać PiS o bronienie starego układu. Ale chyba jeszcze trudniej posądzać PiS o sympatię dla nowego
Jesteśmy świadkami interesujacej rozgrywki i ciekawe, jakie haki zostaną wyciągnięte w najbliższym czasie.
Ps.
Polecam również swoją notkę o akcję Rutkowskiego w Gorlicach, która miała miejsce nie tak dawno, a nie była szeroko omawiana w mediach.
martinoff.salon24.pl/380639,rutkowski-show



Komentarze
Pokaż komentarze