martinoff martinoff
750
BLOG

Ziobro w Nowym Sączu - relacja

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 5

 

W listopadzie zeszłego roku Nowy Sącz był, choć przez jeden dzień, na ustach wszystkich mediów. A to za sprawą wizyty w tym mieście dwóch prawicowych polityków. W czasie spotkania prezydenta Nowego Sącza z Kaczyńskim w Ratusz pod Ratuszem zebrała się grupka zwolenników Zbigniewa Ziobry. Zbigniew Ziobro mówił wtedy o narodzinach nowej formacji prawicowej w miejscu, gdzie prawica notuje 70 % poparcie.

Ponieważ później pojawiły się w mediach głosy, że na wieczornym spotkaniu Kaczyńskiego przyszły tłumy, a u Zbiory była garstka, Solidarna Polska postanowiła zorganizować spotkanie z sympatykami już w lokalu, a nie spontanicznie na ulicy. Spotkanie miało miejsce dziś o godzinie 12 w byłym kinie Krokus (obecnie sala PWSZ).

W spotkaniu, którego gospodarzem był poseł Arkadiusz Mularczyk uczestniczyli: Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański, Jacek Kurski, Edward Siarka – poseł SP z Podhala, Andrzej Romanek – lokalny poseł spod Nowego Sącza oraz Jan Ziobro – najmłodszy parlamentarzysta Jan Ziobro, rodem z Wieliczki.

Celem spotkania było omówienie najważniejszych problemów, przed jakimi ostatnio stanęła Polska, a wiec min. Pakiet klimatyczny, ACTA, dane nt. liczby urodzeń, ale również takie tematy, które ostatnio zanikły z przestrzeni debat jak wyrównanie dopłat dla rolników, które to dopłaty miały być wyrównane, zgodnie z obietnicami, do 2013 r. o czym przypomniał jeden z mówców.

Podobnie jak podczas listopadowej wizyty i ówczesnej zapowiedzi budowania nowej formacji prawicowej, tak i tym razem z usta Zbigniewa Ziobro padły znaczące słowa. Ujawnił on, iż na poniedziałek planuje list do Jarosława Kaczyńskiego, w którym, będzie mu proponował współpracę w tych obszarach, w których Solidarna i PiS są zgodne.

I jednocześnie podczas tej deklaracji zaznaczył różnice między SP i PiS. Otóż Ziobro przyznał, co chyba do tej pory nie było ujawnione w mediach, iż uznaje Traktat Lizboński za swój błąd. I różnica między SP i PiS w polityce zagranicznej polega na tym, iż PiS broni Traktatu przed dalszymi zmianami, natomiast SP chce znieść obecny Traktat i powrócić do rozwiązań sprzed traktatowych, a wiec do formuły Traktatu Nicejskiego, gdy Polska miała 27 głosów, a Niemcy 29 w Radzie UE.

Jak powiedział Ziobro, celem głównym celem SP nie jest atakowanie PiS, ale przekonywanie wyborców do siebie.

Najwięcej braw po swoich przemówieniach zebrał Tadeusz Cymański, który skrytykował podatek Belki i podatek spadkowy. Według niego we wszystkich krajach europejskich obowiązują podobne rozwiązania, z tym, że od podatku spadkowego i podatku z lokat zwolnieni są najmniej zarabiający ludzie. Tymczasem w Polsce podatek od lokat musi zapłacić nawet biedna emerytka, która w banku zbiera swoje ciężko odłożone pieniądze, często na swój pogrzeb.

Andrzej Romanek zaś przypomniał, że rocznie obsługa długu publicznego kosztuje nasz budżet 38 miliardów złotych. Sama obsługa bez spłacania rat od kapitału kredytu. Natomiast Edward Siarka przypomniał, że jedną z obietnic, jakie nam dano przed referendum w sprawie naszego członkostwa w UE, była obietnica zrównania dopłat do rolnictwa. Jak wiemy obecna reforma Wspólnej Polityki Rolnej nie przewiduje takiej możliwości.

Spotkanie cieszyło się sporym zainteresowaniem, sala była prawie w całości wypełniona, choć nie było takich tłumów jak na listopadowym spotkaniu Kaczyńskiego z mieszkańcami miasta. Niemniej jednak należy uznać je za sukces biorąc pod uwagę panujące zimno i porę raczej przeznaczoną na prace porządkowe.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka