martinoff martinoff
334
BLOG

Jacek T. - zadanie dla Ziobry

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 9

 

Ostatnio głównym tematem debaty publicznej stała się reforma emerytalna. Ale czy jest to najważniejszy temat, przed jakim stoją Polacy i Polska? Hmm...szczerze mówiąc według mnie nie jest. Oczywiście, można się kłócić czy w wieku 65 lat człowiek ma prawo iść na emeryturę czy nie, bo już swoje przepracował.

Ale tak naprawdę może się okazać, że dzisiejsi 37-latkowie (czy może dzisiejsze 37-latki, bo to one stanowią pierwsze roczniki, które będą musiały pracować najdłużej do 67 r. życia). rzeczywiście będą musieli pracować dłużej, po to żeby spłacić swój kredyt hipoteczny, który zaciągnęli w frankach szwajcarskich. Życie może nawet wyprzedzić reformę, bo niektórzy wcześniej niż zakłada to reforma, będą musieli pracować do 67.roku życia po to żeby swoim dzieciom pomóc w spłacie kredytu, bo one same pracując na umowach śmieciowych nie będą w stanie

Zatem nie należy zasadniczo podchodzić na NIE dla obecnej reformy. Należy moim zdaniem zasadniczo powiedzieć NIE reformie Tuska, bo ten człowiek nie ma żadnego prawa przeprowadzać jakichkolwiek reform. Po pierwsze nie ma do tego społecznego przyzwolenia, pod drugie, swoje reformy wprowadza na zasadzie faktów dokonanych, a nie konsultacji ze społeczeństwem. ,Wreszcie po trzecie za obecną reformą stoją ci co robili OFE. Ich wiarygodność jest zerowa.

Ale zostawmy emerytów, bo jak twierdzi jeden ekonomista, wprowadzenie w Polsce euro da większe oszczędności na obsłudze zadłużenia zagranicznego niż oszczędności, jakie chce rząd zrobić na reformie emerytalnej. Coraz ciekawie się robi w tej debacie. Niestety nie mam jak sprawdzić i podliczyć tych wyliczeń wiec zakładam, ze są prawdziwe.

 

Ale nie to jest najważniejsze. Jak wiadomo władza zawsze robi to, co jest wygodne dla niej, a na przykładzie rządu Tuska widać, że działa nie tylko dla siebie, ale robi to w sposób arogancki. Dlatego budzi społeczne niepokoje.

W tym miejscu trzeba postawić pytanie: JAKIEJ WłADZY NAM TRZEBA?

Czy takiej samej jak Tusk tylko mniej aroganckiej i bardziej odwołującej się do tradycji narodowej? Jeśli to ma być odwoływanie się tylko w sferze werbalnej, to mi nici z takiej tradycji.

Ja od władzy oczekuje przede wszystkim sprawiedliwości.

I w pierwszej kolejności oczekuje od władzy, że jak dzieciak znanego adwokata podpali samochody to pójdzie do aresztu, a nie zostanie wypuszczony przez sędziego, bo podobno nie zagraża mataczeniu sprawy. Mataczeniu może nie zagraża, ale skoro dopuścił się podobnego czynu już parę razy, to czy nie jest wysoce prawdopodobne, że dopuści się po raz kolejny?

 

Podsumowując: sytuacja budżetowa Polski jest kiepska i idę o zakład, że jak PiS dojdzie do władzy to utrzyma obecną reformę Tuska, być może w niewielkimi zmianami, ale wieku przechodzenia na emeryturę nie obniży.

I będzie tak jak z Traktatem Lizbońskim. Kaczyński będzie tłumaczył, że tak czy siak wprowadzony by został, wiec nie było sensu mu się przeciwstawiać. Tak samo będzie z reformą emerytalną. Dopóki nie są w rządzie, to atakują każdy punkt reformy Tuska. Gdy będą przy władzy, to zmianą niewiele ,albo wcale, bo się okaże, że żaden budżet tego nie zniesie. (Istnieje jeszcze możliwość, że staniemy się Kuwejtem Europy i wtedy moje rozumowanie traci sens).

Czy taka zmiana władza nam jest zatem potrzebna? Według mnie nie, bo ja nie oczekuje od władzy, że nagle inaczej policzy swoje przychody do budżetu i zrobi czary mary. Oczekuje od władzy, że będzie skutecznie i sprawiedliwie działa.

I każdy pijany prokurator, sprzedajny sędzia, czy synek adwokata wyląduje w wiezieniu, tak jak każdy inny na jego miejscu zwykły człowiek. Nie będzie równych i równiejszych wobec władzy, bo niektórzy mają plecy i znajomości, a niektórzy nie.

Bo mnie w pierwszej kolejności nie to wkurza, że rząd mi każe pracować do 67. roku życia, bo być może i tak się okaże, że tak będę musiał zrobić. Wkurza mnie, jak synalek znanego pajaca pali auta i nic mu nie można zrobić, bo tatuś go wybroni wśród swoich kolegów sędziów, a ja za najmniejsze przewinienie muszę po sądach się włóczyć.

A posadzenie w wiezieniu pijanych prokuratorów, sprzedajnych sędziów, czy takich synalków gwarantuje mi Zbigniew Ziobro.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka