Jesteśmy już kilka dni po meczu Polska – Portugalia. Mimo to wciąż są sprawy, związane z meczem, którymi żyje Polska. I nie jest to tylko sprawa Stadionu Narodowego.
Jest jeszcze inna sprawa, która w przeciwieństwie do sprawy Stadionu Narodowego nabiera rozpędu.
Sprawa ta staje się coraz bardziej głośna. Wyszła już, bowiem poza region, i sam PZPN ustami swojej rzecznik zabrał głos w tej sprawie.
A sprawa dotyczy, dziewczynki, która wyprowadziła gwiazdę ekipy Portugalii Cristiano Ronaldo na boisko - 10-letnia Jessica Danek.
Jak powszechnie wiadomo do udziału w imprezie na Stadionie Narodowym PZPN zaprosił, jak to na początku podkreślano w drodze losowania, dzieci z Międzyszkolnego Uczniowskiego Klub Sportowy Halny z Kamienicy (gorczańskiej Kamienicy położonej pod górą Turbacz).
www.gazetakrakowska.pl/artykul/519293,mlodzi-pilkarze-z-gorcow-otworza-stadion-narodowy,id,t.html
Wszyscy byli zachwyceni takim obrotem sprawy, dopóki mała Jessica nie wybiegła na stadion. I zaczęło się...
Dlaczego ona? Skąd ona, itp?
Szybko okazało się, że Jassica nie pochodzi z Kamienicy, ba nawet nie ma nic wspólnego z tym uczniowskim klubem. Mieszka sobie, bowiem w Nowym Sączu, a jej tatuś to znany lokalny przedsiębiorca-piekarz, przy okazji również prezes klubu występującego w 1. lidze - MKS Sandecja Nowy Sącz.
Gdy zaczęła się internetowa nagonka na prezesa, wiadomo nikt z otwartą przyłbicą nie stanie przeciwko i nie powie tego, że faworyzuje swoje dziecko, głos zabrał prezes MUKS Halny Janusz Piotrowski, który powiedział, że pan Danek zaczął sponsorować klub z Kamienicy już dawno temu, jeszcze jak był prezesem innego sądeckiego klubu – Dunajec. Przyznał również, że jego córka nie gra w jego klubie.
Teraz głos zabrała sam rzecznik PZPN, sprawa aż tak wysoko zaszła.Oto wypowiedź Agnieszki Olejkowskiej, rzeczniczki prasowej PZPN.
- Dzieci zostały wytypowane przez PZPN. Nie było wymogu, że wszystkie dzieci muszą pochodzić z jednego klubu. Nie zostały wytypowane w nagrodę. Niewątpliwie dla maluchów z Kamienicy było to wyróżnienie. Nie ma jednak nic złego w tym, że w wyprowadzaniu zawodników wzięła również udział dziewczynka, która jest córką prezesa. Dlaczego mamy dyskryminować dziewczynkę, której tata jest prezesem klubu? Dla tych dzieci była to okazja, aby wziąć udział w meczu piłkarskim być może po raz pierwszy i ostatni. PZPN zaprasza różne grupy do wyprowadzania zawodników. Często są to dzieci z domów dziecka, małych klubów lub zwycięzcy turniejów piłkarskich.
sadeczanin.info/aktualnosci/art/31619
Racja, dlaczego mają dyskryminować córkę prezesa, skoro ją mogą faworyzować.
Andrzej Danek jak wspominałem prezes Sandecji, gdy obejmował te funkcje 3 lata temu obiecywał, że będzie prezesem tylko przez rok, dopóki nie znajdzie sponsora. Na dzień dzisiejszy największym sponsorem Sandecji jest miasto Nowy Sącz, wpłacające do budżetu klubu kwotę 2 mln zł rocznie.
Przy okazji sprawowania funkcji prezesa Sandecji, Danek prowadzi również inne interesy z urzędem miasta. Niedawno przejął on kompleks basenów, od innego dzierżawcy. Właścicielem obiektu jest miasto, a przejecie nabył poza przetargiem
sadeczanin.info/aktualnosci-gospodarka/art/3510
Półtora roku temu Danek nabył, a jakże by inaczej, poza przetargiem, prawo do dzierżawy ziemi w centrum miasta, tuż koło hotelu, którego jest współwłaścicielem, z przeznaczeniem na parking.
www.gazetakrakowska.pl/artykul/324455,nowy-sacz-strzezony-parking-zastapi-dzikie-ogrodki,id,t.html
Danek pobiera również kasę od urzędu miasta z racji dzierżawy lokalu przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
www.sadeczanin.info/aktualnosci-gospodarka/art/29457
I tak sobie żyjemy w Nowym Sączu. Głosując cały czas na PiS, a prezydent miasta prowadzący wspomniane wyżej interesy z Dankiem pochodzi, a jakże by inaczej z PiS. Choć ostatnio lansuje sie na bezpartyjnego fachowca.
W Polsce nie ma układów, jest zawiść ludzka. Nie ma dyskryminacji córek prezesów, jest tylko wdzięczność za sponsorowanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)