Wczoraj w siedzibie zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” w Otrębusach odbył się kongres założycielski Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, na którym miałem przyjemność uczestniczyć. Nazwa, zawierające nazwisko lidera, jak można było przypuszczać, już wzbudziła uśmieszki niektórych, szczególnie tych, którzy mają powody obawiać się powrotu Zbioro do władzy.
Na Jedynce Polskiego Radia loża salonowa ”W samo południe” już wyszydza, co może, umniejsza zasługi ludzi Solidarnej, gdzie się da i wieszczy przyszłość, najczęściej nie różową.
Przypomnę tylko najważniejsze wypowiedzi członków –założycieli Solidarnej Polski, na które chyba wiele osób dotychczas nie zwróciło wiele uwagi, zadowalając się innymi rzeczami:
Beata Kempa powiedziała, że normalni ludzie tacy jak ona czy my zebrani, mamy udokumentowane dochody i w każdej chwili nawet o 12 w nocy jesteśmy w stanie wykazać, posiłkując się PITem skąd nasz majątek pochodzi. Ci, którzy nie mogą tego udokumentować, bo ich majątek pochodzi z działalności przestępczej, będę im majątki konfiskowane. I niezależnie od tego, czy zostanie przepisane na osobę fikcyjna, żonę czy nie wiadomo kogo.
Na Jedynce słyszałem, że to bolszewizm, bo to jak zabieranie kołchoźnikom. Czasami tak przewrotna bywa rzeczywistość, że synowie bolszewików straszą bolszewikami.
Arkadiusz Mularczyk zapowiedział zasadę „Unia zero”, czyli wprowadzenie w Polsce tylko takich regulacji, które wymaga od nas UE i nic ponad to. Wszelkie inne przepisy powinny być zlikwidowane, bo dziś często jest tak, że rząd wprowadza regulacje w gospodarce, a potem tłumaczy się tym, że „Unia tego wymaga”. Dociekliwi szukają kiedy Unia wprowadziła taki przepis i okazuje się, że jeśli wcale nie wprowadziła, to wprowadziła inny, na podstawie którego nasz rząd wprowadzenia jakieś dodatkowe obciążenia prawne czy podatkowe.
Zatem zasada „Unia zero” jest jak najbardziej słuszna, i chyba jest to pierwsza taka propozycja na polskiej scenie politycznej. Inni, albo krytyka Unię jak całość, albo wprowadzają regulacje, bo potrzebują pieniędzy na ratowanie dziury budżetowej tłumacząc się, że Unia kazała. Zatem „Unia zero" spowoduje uniknięcie takich patologii i krętactw.
Jacek Kurski zapowiedział, to, co już od dawna głosi Solidarna Polska, wprowadzenie podatku bankowego, i podatku od dochodów hipermarketów. Dlaczego jest tak, że w dobie kryzysu największy ciężar ponoszą zwykli ludzie, bo obcina im się refundacje leków, a banki notują coraz wyższe zyski? To oczywiście dla naszej elity dziennikarskiej i publicystycznej kolejny przykład bolszewizmu.
List do zebranych przesłał Paweł Kowal z PJN, który w ciepłych słowach wypowiedział się w wspólnych celach obu ugrupowań.
Gośćmi spotkania oprócz liderów, był również przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda oraz prof. Jerzy Robert Nowak. Przewodniczący Duda podkreślił, że Solidarna Polska nie tyle powinna być drugim płucem prawicy, ile powinna mieć serce uczulone na sprawy społeczne
Prof. Nowak wygłosił swoje przemówienie pod koniec kongresu i zyskał szczególny aplauz po słowach domagających się przegonienia z Polski bolszewików i komuchów.
Beata Kempa odczytała deklaracje, uchwaloną przez aklamację, z poparciem dla Tv Trwam w jej staraniach o przyznanie miejsca w multipleksie
Przewodniczącym partii został Zbigniew Ziobro.
Wiceprzewodniczącymi są Beata Kempa oraz Jacek Kurski.
W ośmiooosobowym zarządzie brakuje Ludwika Dorna, co moim zdaniem jest sporym zaskoczeniem.



Komentarze
Pokaż komentarze (73)