Kaczyński krytykuje Tuska i rządy PO za wzrost inflacji w kraju. Śniadek, obecnie poseł PiS, a kiedyś szef „Solidarności” przypomina, że w Niemczech debata o wydłużeniu wieku przechodzenia na emeryturę trwał 4 lata, co ma dowodzić jak obywatelskim krajem są Niemcy, które na długo przed wprowadzeniem zmian rozmawiają ze swoim społeczeństwem.
Tymczasem na prowincji są dowody, że ze swoimi standardami PiS wcale nie odbiega od PO.
Sztandarowa inwestycja spółki Sądeckie Wodociągi, która rozbudowuje i buduje nową infrastrukturę wodno-ściekową dla Nowego Sącza i okolicznych gmin, na kwotę ponad 270 mln zł jest tego najlepszym przykładem.
Inwestycja, współfinansowana ze środków unijnych na kwotę 171 mln zł potrzebowała do zrealizowania kredytu w wysokości 100 mln zł. Jak wynika ze strony internetowej Sądeckich Wodociągów, spółka zaciągnęła w tym celu preferencyjny kredyt. Choć nikt nie wie, na czym ta preferencyjność ma polegać, wiadomo tylko, że kredyt udzielił BGK, a NFOŚiGW zobowiązał się do pomocy w jego spłacie w kwocie 20 mln zł.
Nic tylko się cieszyć. Otóż tak różowo nie jest...
Spółka Sądeckie Wodociągi zapowiedziała, że do obsługi tego preferencyjnego kredytu musi podnieść cenę wody o ok 30 % teraz, a kolejnym roku o 100%. Na spłatę tego preferencyjnego kredytu do którego dokłada się NFOŚiGW: martinoff.salon24.pl/389599,nowy-sacz-podwyzka-cen-za-wode-o-30
Gdy podpisywano umowę o dofinansowanie ojców sukcesu było wielu. Dwóch wcześniejszych prezydentów nawet powiedziało, że miało niemały udział w przygotowaniu tej inwestycji. A osób które przy tym pracowały było co niemiara.
Teraz, gdy prezes spółki ogłosił potrzebę podwyżki ojcowie sukcesu jakoś przycichli.
A przecież składając wniosek o dofinansowanie z UE przygotowuje się dokładny biznesplan z potwierdzonym zamknięciem inwestycji od strony kosztów i perspektywy finansowe na lata przyszłe.
Jednym słowem o podwyżkach wszyscy wiedzieli i nikt nie mówił. Nie mówił szczególnie PiS
PiS wiedział nie powiedział...
Właścicielem Sądeckich Wodociągów w większości udziałów jest miasto Nowy Sącz, którego prezydent był kiedyś posłem PiS, i który często podkreśla swój bliski stosunek do Kaczyńskiego, choć ostatnim czasem dystansuje się od partii. A dystansuje się dlatego, że w 2005 r. przegrał rywalizacje do parlamentu z partyjnym konkurentem Mularczykiem, który wtedy pokonał sprawującego mandat posła i dostał się do Sejmu zamiast niego.
Gdy Kaczyński jako poseł, przybyl do Nowego Sącza, w listopadzie zeszłego roku, to prezydent Nowak, chętnie użyczył mu swojego lokalu w Ratuszu. W tym czasie Ziobro stał pod Ratuszem: martinoff.salon24.pl/367110,ziobro-vs-kaczynski-pierwsze-starcie-w-nowym-saczu
Przez te wszystkie lata prezydent Nowak, sprawujący obecnie po raz drugi swoją funkcję, ani raz nie powiedział, że przez prowadzoną inwestycję wodociągową potrzeba będzie podnieść cenę wody w mieście.
W Radzie Nadzorczej Sądeckich Wodociągów zasiada Andrzej Szkaradek, lokalna legenda „Solidarności”, a przed laty szef dyscypliny partyjnej w AWS. Wtedy podobno druga po Krzaklewskim osoba w AWS.
Po utworzeniu Solidarnej Polski i przejściu posła Mularczyka do niej uaktywnił się na forum PiS, choć do partii nigdy nie należał, głównie poprzez krytykę Mularczyka za to, że ten pochodzi z Raciborza, a nie Nowego Sącza. Jego słynne powiedzenie „Wolałbym, żeby wszystko co ta grupa robi w stosunku do Jarosława Kaczyńskiego poszło na konto Raciborza a nie Sądecczyzny. Mularczyk jest tak sądecki, jak ja mieszkańcem Raciborza.” I tak mówi otarta o światową politykę osoba, o Mularczyku, który w Sączu mieszka już kilkanaście lat i tutaj rozpoczął polityczny żywot.
Szkaradek ostatnio również uaktywnił się podczas sporu w firmie Newag: martinoff.salon24.pl/395154,kto-w-aws-wyhodowal-taka-zmije-na-swojej-piersi
Tam, będąc na wiecu protestujących, wypowiadał się bardzo ochoczo o spółce prywatnej Newag. Ale, ani tam, ani przez te kilka lat, ani raz nie zająknął się, o swojej spółce, w której zasiada, i z której pobiera pensje jako członek RN, że będzie podwyżka cen za wodę.
Członkiem Zarządu Sądeckich Wodociągów, a więc osobą bezpośrednio realizującą cały projekt inwestycyjny, jest pełniący funkcje pełnomocnika PiS w Nowym Sączu, Marian Kulig. Swoją funkcję w partii zawdzięcza przede wszystkim bliskim kontaktom z senatorem PiS Stanisławem Kogutem. Podobnie jak europoseł Tomasz Poręba, którego ojciec jest w zażyłych stosunkach z senatorem.
On oczywiście też nic nigdy nie powiedział, że trzeba będzie podnieść cenę wody. Choć na konferencjach krytykuję PO za podwyżki w Polsce.
Aby poprawić sobie PR po tym wszystkim tęgie głowy z Sądeckich Wodociągów wpadły na pomysł, żeby połączyć ukończenie inwestycji za 275 mln zł z obchodami 100-lecia istnienia wodociągów w mieście i zorganizować koncert pod Rauszem.Użytkownicy wody zapłacą przy tej okazji nie tylko za kredyt, ale i 570 tys zł. za koncert.



Komentarze
Pokaż komentarze