martinoff martinoff
725
BLOG

Populizm Ryszarda Petru

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 3

 

Wczoraj na Polsacie, u boku prof. Ryszarda Bugaja, wystąpił inny znany ekonomista Ryszard Petru. Przyznaje, dawno temu, gdy był jeszcze głównym ekonomistą BPH wydawał się być rozsądny. Niestety wraz z przejściem do BRE, nota bene później zrezygnował z BRE gdy na szefa przyszedł tam bakier lewicy Cezary Stypułkowski, jego wypowiedzi były coraz mniej merytoryczne, a coraz bardziej polityczne, bo dziwnym zbiegiem okoliczności jego poglądy były zbieżne z tym co aktualnie prezentowała panująca nam partia PO.

Pomijając jego wypowiedzi na tematy ekonomiczne, bo ja ekonomistą nie jestem wiec pewnie by mnie bardzo szybko zaprowadził w kozi róg, odniosę się do jednego z jego bardzo często powtarzanych argumentów dotyczących protestów związanych z reformą emerytalną. Nie tylko we wczorajszym programie, ale i w innych również wiele razy o tym wspominał, jako że ostatnim czasem zdarzyło mi się częściej oglądać telewizję niż zazwyczaj..

Otóż zdaniem pana Petru, to swoisty paradoks i dowód na to, że sprawa wieku emerytalnego jest sprawą czysto polityczną, ponieważ związkowcy protestujący pod Sejmem nie protestują w obronie swoich interesów. Jego zdaniem przeciw ACTA protestowali ci, których ta sprawa dotyczyła, a wiec młodzi, gniewni, uzależnieni od Internetu. I oni wyszli na ulice, gdy rząd chciał im coś zabrać lub ograniczyć.

Tymczasem wczoraj pod Sejmem strajkowali starsi ludzie, często już będący na emeryturze i wiadomo, że ich ta reforma nie dotyczy. I to jest dowód na to, zdaniem Petru, że „Solidarność” zorganizowała hućpę polityczną. Hućpę ludzi, którzy protestują w sprawie, która ich nie dotyczy.

Pan Petru zapomina o kilku ważnych kwestiach wysuwając takie spostrzeżenia.

Po pierwsze, młodzi ludzie w tym czasie są w pracy, zatem chyba pan Petru nie namawia młodych ludzi do opuszczania swoich stanowisk pracy po to, aby wyrazić swoje poglądy na temat emerytur?

W ich imieniu poszli ci co akurat nie są w pracy, bo np. są czy to na emeryturze, czy na rencie, czy bezrobotni, których ostatnio przybyło.

Po drugie, związkowcy protestujący pod Sejmem reprezentowali te 2 mln ludzi, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum. Jeśli pan Petru potrafi udowodnić, że wśród tych 2 mln podpisów są ludzie których ta reforma nie dotyczy, to bardzo chętnie się z tym zapoznam i uznam pana argumenty.

W innym przypadku uznaje argumenty, że pod Sejmem była hućpa za skrajny populizm. Niestety populizm jest nie tylko wśród polityków nastawionych na aplauz ze strony ludu, ale i wśród finansjery, nastawionej na aplauz ze strony agencji ratingowych.

Młodzi ludzie wyrazili swój pogląd podpisując się pod wnioskiem, i nie ma takiej potrzeby, aby trzeba było potwierdzać podpis uczestniczeniem w manifestacji. Inna logika jest niezwykle pokrętna.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka