Rozgrywka między Millerem a Palikotem przybiera i to bardzo ostatnim czasem. Skończyłyosię już wzajemne umizgiwanie i zaczęło się obrzucanie obelgami o wspieranie Al-Qaidy. Aż czasami trudno uwierzyć, że w obronie Millera stanęły środowiska niepodległościowe. Do niedawna trudno było sobie wyobrazić taką sytuację.
Ale taka postawa nie powinna dziwić biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce zarówno lewica jak i prawica są proamerykańskie.
I pod tym względem nasz kraj przypomina inne europejskie kraje takie jak Holandia, Dania, Norwegia, że o Wielkiej Brytanii nie wspomnę. Kraje te mając świadomość obecności potężnego sąsiada powierzyły kwestie swojego bezpieczeństwa Amerykanom. Inaczej jak Niemcy czy Francja, w których to krajach myślenie w innych kategoriach jest dość częste w tamtejszych elitach. Te kraje nie widzą w USA swojego zbawiciela, zatem nie wiążą, aż takiej nadziei z USA. A co za tym idzie nie polegają tylko na USA.
W Polsce, co najmniej od połowy lat 90-tych myślenie naszych elit było podobnie jak tych w Danii i Holandii. A wiec tylko USA mogą nas uratować. Dlatego panowała zgoda, co do tego, że Polska powinna wstąpić do NATO i żadna znacząca intelektualna, czy społeczna grupa nie kwestionowała tego w Polsce. Polskie elity i to zarówno te lewicowe jak i prawicowe są mocno proamerykańskie. Ten monopol próbuje teraz złamać Palikot.
Dlaczego to robi? Sprawa więzień pewnie nie wypływa przypadkowo teraz. Do końca nie wiadomo, czy chodzi, poprzez kolejny happening o zdobycie elektoratu antyamerykańskiego, który jest w każdym kraju, nawet w UK. Czy bardziej o to, że reprezentuje siły Wschodnie w naszym kraju?
Uważam, że tak jak kiedyś LPR czy Samoobrona reprezentowały interesy Wschodu, a powstały zbyt późno, żeby zakwestionować nasz udział w NATO. Zresztą walka przeciwko naszemu wstąpieniu do NATO była i tak skazana na kompromitacje, biorąc pod uwagę zapał Polaków do wstąpienia do tej organizacji. A i możliwości Wschodu wtedy były mocno ograniczone. Jednocześnie bodaj nigdy nie zrobiły nic, co byłoby niezgodne z interesem Wschodu. Zresztą podobnie jak PSL.
Ponieważ hasła narodowe (nota bene dziwnym zbiegiem okoliczność w Polsce hasła narodowe idą w parze z ideami panslawizmu) jak również obrony rolników przed Unią już się wyczerpały, to prawdopodobnie ktoś na Wschodzie wpadł na pomył, aby odwoływać się do bardziej nowoczesnych haseł, na miarę 21. wieku. Stąd antyklerykalizm i obrona praw mniejszości seksualnych. Ale pod tą nowoczesną przykrywką kryje się stary towar, rodem ze Wschodu.
Wczoraj w telewizji odbyła się ciekawa dyskusja między Rozenkiem a Iwińskim. Cytuje z pamięci.
Iwiński: próbujecie zbić kapitał polityczny na sprawie, o której nic nie wiecie.
Rozenek : czyli wy coś wiecie?
Iwiński: nie wiemy, ale wasze działanie przypomina działanie Leppera i obyście nie skończyli jak on.
Prawda, że ciekawe? Oczywiście Iwiński wcześniej zarzekał się, że nic nie wie o więzieniach CIA w Polsce. Mimo to, zarzucił posłowi Palikota, że nie ma o sprawie pojęcia, co od razu nasuwa podejrzenia, że jednak on coś więcej wie.
Poza tym Iwiński niefortunnie przywołał Leppera, czy było to tylko niecelowe odwołanie się do przykładu Leppera, który po kilku medialnych występach odszedł w polityczny niebyt, czy może odwołanie się do Leppera jako tego, który zaczął mówić głośno o Kiejkutach i skończył jak skończył?
Przy okazji rzucę kamyczek do PiSu, bowiem często jego sympatycy twierdzą, że ktoś mógł pomóc Lepperowi w odejściu na tamten świat, i wykorzystują to do ataku na Tuska, który sprawę olał. Ale jeśli to nie było samobójstwo, to sprawa więzień CIA jest bardziej prawdopodobnym motywem pozbycia się Leppera niż afera gruntowa czy seksafera.
Razi niekonsekwencja PiSu, z jednej strony domaganie wyjaśnienia się „samobójstwa” Leppera, a z drugiej domaganie się ciszy nad sprawą więzień CIA dla dobra strategicznych interesów polsko-amerykańskich.
Strategiczne stosunki polsko-amerykańskie to mit przeszłości. Nasze elity zwróciła się do NATO, czyli de facto USA, gdy runął ZSRR. I nawet postkomuniści nie mieli problemów z tym, kto wówczas rozdawał karty i profity w świecie. Nasze elity całkowicie podporządkowały się woli światowego hegemona. I to był błąd.
W momencie przygotowań do ostatniej wojny w Zatoce, amerykański rząd zaproponował Turcji pomoc rzędu 40 miliardów dolarów, w zamian za zgodę na rozmieszczenie amerykańskich żołnierzy w Turcji, co pozwoliłoby Amerykanom na otwarcie kolejnego frontu w wojnie z Irakiem. Turecki parlament nie przyjął wtedy tej propozycji uznając, że solidarność między muzułmańska jest więcej warta.
Polscy pracownicy wywiadu pomogli w ewakuacji amerykańskich dyplomatów podczas pierwszej wojny w Zatoce. Za co w nagrodę nasz dług został zredukowany, bodaj o połowę. Oczywiście ta operacja również pozwoliła na przełamanie wzajemnej niechęci do dawnych wrogów, ale w sensie wymiernym zredukowano nasz dług.
A co dostaliśmy w zamian za więzienia CIA w Polsce? Spawa ta jest tajna, zatem w gazetach nie przeczytamy, co dokładnie dostaliśmy, za to, że na naszym terenie Amerykanie latali sobie kiedy chcieli i z kim chcieli.
Ale biorąc pod uwagę nasze stosunki i podległoś naszych elit śmiem twierdzić, że nic nie dostaliśmy.
A niestety nic się nie dostaje, jeśli elity danego kraju całkowicie podporządkowują się Amerykanom i nie potrafią z nimi rozmawiać. A tak jest w przypadku Polski.
W imię strategicznych interesów próbuje się za wszelką cenę nie drażnić Amerykanów. I tu zarówno PiS jak i SLD mówią jednym głosem. Tylko, że z tych „strategicznych stosunków” z USA Polska nie ma nic. A zaraz Pisiaki będą znowu narzekać, że wizy nie ma i kontraktów na odbudowę Iraku też nie ma. I oczywiście całą winę zwalą na Belkę i Millera. Tymczasem nasze elity prawicowe tak samo są całkowicie podporządkowane Amerykanom.
I teraz to PiS broni wyjaśnienia sprawy więzień w imię dobrych stosunków z USA zamiast sprawę więzień wykorzystać do domagania się od USA konkretnych rzeczy.
Ale żeby prowadzić taką politykę wobec USA, to trzeba przede wszystkim być niezależnym, a nie całkowicie podporządkowanym USA.
I Palikota można do tego wykorzystać, żeby usiąść do stołu z Amerykanami i pogadać, co mogą nam dać w zamian za ucieszenie sprawy więzień. Tymczasem nasze elity i „pożyteczni idioci” potępiają Palikota, za to, że naraża nasze „strategiczne” stosunki z USA.
Inteligencja na tym polega, że wykorzystuje się nadążające okazje do swoich, a nie do tego, żeby wypisywać i zarzucać Palikotom, że uprawia tanią propagandę i narażając nas na ataki terrorystów i utratę miłości USA.
Żeby ukrócić od razu ewentualnie narażanie się na proces sądowy dodam, że nie wiem z czego bierze się podporządkowanie zarówno tych naszych elit, które wpatrzone są w USA jak i na Wschód. Czy jest to agenturalne podporządkowanie, czy porostu naiwne zawierzenie komuś swojego losu. Tego nie wiem, nie rozstrzygam, i nikomu nie zarzucam agenturalności. Stosuje słowo „podporządkowanie”, bo innego nie znam, ale chętnie zamienię je na inne – wskazane przez osobę, która może poczuć się urażona i przestawiona w złym świetle.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)