martinoff martinoff
1895
BLOG

Udawane emocje Tuska

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 31

 

Od zawsze, a przynajmniej od kiedy jest w polityce, Tusk uchodził za opanowanego polityka, który emocje trzyma na wodzy i nie da sobie pofolgować nadpobudliwości. Ostatnim czasem mieliśmy jednak pewien wyłom w tym obrazie Tuska. I jak sądzę jest to wyłom dokonany z premedytacja.

Pierwszy sygnał do zmian dał Rostowski, który podczas debaty o podatku bankowym z mównicy sejmowej w emocjonalny sposób krzyczał, że mu „wstyd”. Jego zdaniem ci którzy są za podatkiem bankowym „lobbują na rzecz interesów kapitału zagranicznego”. Oczywiście, ponieważ banki są w zdecydowanej większości w rękach kapitału zagranicznego, zatem podatek od banków lobbuje zagraniczny kapitał. Logika Rostowskiego jest przerażająca. Dla przypomnienia dodam, że podatek od miedzi wprowadziła PO, a kombinat miedziowy jeszcze jest w polskich rękach.

Ale dlaczego Rostowski zareagował tak emocjonalnie?

Z prostych powodów. Jeśli chodzi o dobro Ojczyzny, to trzeba pokazać, jak bardzo się o nią stara i jak bardzo leży mu na sercu dobro Polski. Zatem przekaż musi być emocjonalny, bo to uwiarygodnia osobę to mówiącą. Problem w tym, że ludzie tak głupi nie są. Podatek bankowy uderza przede wszystkim w zagraniczne instytucje finansowe. I jeśli trzeba ich bronić, to najlepiej przeciwników oskarżyć o sprzyjanie kapitałowi zagranicznemu, uwiarygodniając to w emocjonalnym przekazie słownym. Przecież minister finansów nie może ze spokojem obserwować jak lobby zagraniczne chce wprowadzić podatek w Polsce, zatem reaguje emocjonalnie. A PO jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem. Oni bronia lobby zagranicznego wiec oskarżają innych o im sprzyjanie.

Dokładnie ten sam przekaz mieliśmy przy okazji debaty o referendum. Tuskowi puściły nerwy i zaczął wyzywać Piotra Dudę od „pętaków”. Fachowcy od mowy ciała od razu powiedzieli, że Tusk mówił w emocjonalny sposób z premedytacją i wcale nie dał ponieść się emocjom, jak to na początku sądzono.

Ale czemu Tusk chciał pokazać, że puściły mu nerwy?

Z tego samego powodu co Rostowski. A wiec odwracając kota ogonem, Tusk pokazał, że na warcholstwo „Solidarności”, jako człowiek dbający o dobro Polski nie może sobie pozwolić, zatem patrząc na ten tłum rozkapryszonych staruszków pod Sejmem zareagował w emocjonalny sposób. Żeby pokazać, jak bardzo leży mu dobro Polski, która teraz jest szargana przez hucpę solidarnościuchów. Przecież premier nie może ze spokojem patrzeć jak tłum rozwala potrzebną reformę, zatem reaguje emocjonalnie.

Ten sam styl działania mieliśmy przy okazji ostatniej debaty w spawie apelu do Rosji o zwrócenie wraku samolotu Tu-154. Tusk nie mógł patrzeć jak prawicowa wataha zwraca się do sąsiada z „prośbą o pomoc”, tak jak kiedyś posłowie zwracali się o pomoc o carycy, co skończyło się zaborami Polski, zatem jako człowiek dbający o Polskę i poważne o niej myślący w kategoriach państwa, nie mógł spokojnie patrzeć na taką zdradę. Zatem musiał w emocjonalny sposób na to zareagować. Problem w tym, że nigdy wcześniej Tusk i PO nie wypowiadali się emocjonalnie o katastrofie smoleńskiej, a całe zło zwalali na PiS, mówiąc właśnie, że to oni grają na emocjach.

Tymczasem to Tusk gra na emocjach, i jest wytrawnym i cynicznym graczem. Tak gdzie mówi emocjonalnie, tam w rzeczywistości kryje się konkretny przekaz do ludzi. I wcale nieodwołujący się do ich emocji, tylko do rozumu. Bo nikt inny tylko Tusk może zapanować nad tym motłochem, który się robi w Polsce. A, że tak mu jest bliskie dobro Polski, to też czasami puszczają mu nerwy Przeciez jako premier nie może ze spokojem patrzec jak zdrajcy zwracają się o pomoc do sąsiada, nie moze patrzeć jak staruszkowie, ktorych ta reforma nie dotyczy rozwalają niezbędną reformę państwa i nie może patrzeć jak lobby zagraniczne chce wprowadzić podatek bankowy.

Tylko, że to wszystko jest udawanie Tuska. Tusk de facto reaguje emocjonalnie na swoje działania, bo to on działa na rzecz kapitału zagranicznego wprowadzając podatek od miedzi, a nie wprowadzając podatku od banków i supermarketów. To on nie reformuje systemu emerytalnego, tylko w po prostu podnosi wiek emerytalny, żeby przypodobać się zagranicznym instytucjom ratingowym, a nie po to, żeby emeryci mili więcej pieniędzy. To wreszcie on niewiele robi w spawie wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, i całkowicie podporządkował się w tej kwestii Rosjanom, ale innych oskarża, że zwracają się o pomoc do Rosji.

Tusk reaguje emocjonalnie z oburzeniem na swoje własne działania.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka