martinoff martinoff
284
BLOG

O słuszności prawyborów na prawicy

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 12

 

Pomysł Ziobry w sprawie organizacji prawyborów jest świetny, choć oczywiście na dzień dzisiejszy wydaje się trudny do realizacji.

Dlaczego pomysł jest dobry?

Po pierwsze, z punktu widzenia samego Ziobry, wiele osób wciąż nie wie, że Ziobro jest w innej partii niż PiS, zatem takie prawybory, to świetna okazja do promocji jego osoby i jego partii. Niestety dla Ziobry to plus, dla Kaczyńskiego minus, bo pozwoli na poszerzenia elektoratu konkurencyjnej partii.

Po drugie, najważniejsze, takie prawybory zepchną PO i SLD, a nawet Palikota do głębokiej defensywy. W mediach zacznie dominować spór Kaczyński – Ziobro. Tak jak przez ostatnie 7 lat dominuje spór Kaczyński - Tusk, co ustawia innych politycznych graczy w pozycji defensywnej i chcąc nie chcąc muszą oni dostosować się do sporu tych dwóch polityków.

Dla polskiej prawicy, zatem takie wybory to świetna okazja do promocji siebie w mediach.

Spór o to, czy Traktat Lizboński powinien być zniesiony, zastąpiony czy broniony oraz w jakiej wysokości należy wprowadzić podatek bankowy jest ciekawym i interesujący dla opinii publicznej. Zepchnie PO i Palikota z mediów. A taki Palikot jak media będą mu za mało uwagi przywiązywały będzie wymyślał coraz głupsze happeningi.

Tusk będzie musiał stawić czoła dwóm politykom, Ziobrze i Kaczyńskiemu, którzy będą go bez skrupułów punktowali podczas prawyborów. Gdyby prawybory odbywały się województwami, to śmiem twierdzić, że stałyby się one wiadomością dnia w tym województwie. Prasa lokalna na tydzień przed prawyborami pisałaby o nich.

Oczywiście mam nadzieje, że taki spór Ziobry z Kaczyńskim będzie merytoryczny, bo tylko taki jest w stanie przyciągnąć nowych wyborców do prawicy. Jeśli zacznie się wzajemne przekrzykiwanie i obrzucanie obelgami to takie prawybory nie mają sensu. Natomiast szanse na merytoryczny spór są duże, bowiem do niedawna Ci dwaj politycy, ale również inni jak Kowal, który również mógłby wziąć udział w takich prawyborach, byli do niedawna w jednej partii wiec powinni mieć szacunek do siebie i sympatię. Wtedy spór między nimi byłby widoczny w mediach.

Podobna, rzecz miała miejsce we Francji. Tam Sarkozy jako pełniący urząd prezydenta, co chwile był promowany w mediach jako uzdrowiciel Europy. Pokazywał się przy boku Merkel. Francuzi do znudzenia, co dziennie, byli atakowani takim przekazem. I co wtedy zrobili konkurenci?

Ano właśnie zorganizowali prawybory w Partii Socjalistycznej.

I dzięki temu Partia Socjalistyczna istniała w mediach, dzięki właśnie prawyborom. Jak inaczej mogliby przykuć uwagę mediów i konkurować z Sarkozym, który co drugi dzień pokazywał się z Merkel i ratował Europę? Wiadomo taka wiadomość jest newsem dnia. Ale jeśli dodamy to tego, że pan X powiedział, że pan Y się myli, a w dodatku obaj są w jednej partii, to od razu taka wiadomość staje się newsem nr 2.

Prawybory na polskiej prawicy spowodowałoby, że uwaga mediów skierowałaby się na dwie osoby Zbiorę i Kaczyńskiego. Dla niezdecydowanych wyborców powstałoby wtedy wrażenie, że tylko oni się liczą, a wiec powinni zagłosować na któregoś z nich.

A chyba o to nam, prawicowym wyborcom chodzi, czyż nie?

Później taki wspólny kandydat stanąłby w szranki z Komorowskim, którego w mediach niewiele widać, a jak widać to przy banalnej okazji. Prawybory byłby okazją żeby narzucić mediom swoich, prawicowych kandydatów, i utrzymać ich przez długi czas. Na rok przed wyborami, wyborcy mieliby okazje przyjrzeć się kandydatom prawicowym i przez rok bombardowani takimi kandydatami mieliby wybór między nimi, a nijakim Komorowskim. Sądze, że wtedy wielu wybrałoby tego, o którym się mówiło już od dawna, bo wielu pewniepodczas wyborów nie zauważy, że Komorowski wciąż jest prezydentem.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka