Minister Kwiatkowski chodzi dziś z podniesioną głową po wszystkich mediach i salonach warszawskich. Wszak to on, gdy był ministrem sprawiedliwości przeniósł śledztwo w spawie zabójstwa Papały do prokuratury w Łodzi. Nota bene Kwiatkowski sam z Łodzi się wywodzi i stąd kandydował do parlamentu.
Dziś chwali się, jakim to wykazał się kunsztem, bo łódzka prokuratura okazała się znacznie lepsza niż wiele innych w Polsce i potrafiła rozwikłać sprawę śmierci generała polskiej policji. Jak to zwykle bywa, im sprawa jest bardziej zawiła tym bardziej jest prosta. Z takiego założenia wyszli łódzcy prokuratorzy. I postawili diagnozę, że przyczyną śmierci gen Papały był motyw rabunkowy.
Grupa wyrostków, na czele z wtedy podobno 17-letnim Igorem Ł. „Patyk” chciała dokonać zwykłego rabunku podobno luksusowego samochodu marki deawo espero, ale niestety nie udało im się to, bo przeszkodził im w tym generał policji. W faworze sporu jak wywiązał się między napastnikami, a ofiarą, bandyci zamiast uciekać z łupem postanowili zastrzelić ofiarę. Pech chciał, że strzał padł jak z ręki profesjonalnego zabójcy.
W dodatku 17-letni wyrostkowie przez 14 lat zwodzili polską prokuraturę snując im opowieści o mafiach pruszkowskich, wołomińskich, układach esbeckich, mafii tureckiej. Jednym słowem mieli chłopaki fantazję i byli bardzo dobrze zorientowani w ówczesnej sytuacji polityczno- społecznej. Przypominam 17-latkowie ! W dodatku byli tak świetnie wyszkoleni.
Łódzka prokuratura chyba myśli, że ludzie pod rządami Tuska już całkiem zidiocieli i przyjmą najwięszky bubel.
A minister Kwiatkowski, który nota bene zaczynał karierę polityczną w PC, całkowicie się skompromitował. Dotychczas jak się wydaje miał jedną wpadkę, tz. z odsłuchaniem taśm z samolotu Tu-154, kiedy nie miał do tego uprawnień. Teraz chwaląc się wynikami swoich prokuratorów całkowicie się kompromituje.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)