W ostatnim „Uważam Rze” Paweł Burdzy powrócił do tematu polskich wiz do USA. Niestety jak to często bywa w przypadku dziennikarzy warszawskich w swoich wyliczeniach dotyczących naszych starań o zniesienie wiz pominął ważną sprawę.
Otóż podczas ostatnich Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie dywizji 1B odbywających się w Krynicy Zdrój gościliśmy znaną amerykańską dziennikarkę Ritę Cosby, która zadeklarowała pomoc,a wręcz złożyła obietnice, że do końca tego roku Kongres zniesie wizy.
Pani Cosby zasłynęła z tego, że przeprowadziła głośny wywiad z Arafatem, Miloseviczem i Bóg jeszcze wie z kim. W każdym bądź razie jest osoba znana w amerykańskim establishmencie i mająca tam wpływy.
Ma polskie korzenie, bowiem jej ojciec stąd pochodzi i nazywał się Ryszard Kossobudzki. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, a potem trafił do USA. Tam zmienił nazwisko na łatwiej wymawiające się Cosby. Nie opowiadał nikomu swojej historii, nawet córce. A ona przypadkowo trafiła na materiały o swoim ojcu i wtedy postanowiła napisać jego historię, którą umieściła w książce „Cichy bohater”. Historia istnie amerykańska i pewnie doczeka się hollywoodzkiej kontynuacji.
Mniejsza o historię. W sprawie starań o zniesienie wiz dla nas takiego sojusznika z pewnością nam trzeba. A szkoda, że nie została ona ujęta przez dziennikarza „UR”, bo deklaracja tak znanej osoby jest znacząca.
Przypomnijmy, jak zresztą pisze Burdzy, sprawa zniesienia wiz, o ile nie zostanie rozwiązana do końca tego roku, to znowu przeciągnie się w czasie o kolejne lata.
Przy okazji wizyty na Sądecczyźnie pani Cosby odwiedziła również zakład produkujący bramy garażowe Wiśniowskiego. A częstym gościem jest tam również Waldemar Pawlak.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)