W grudniu 2011 do małego oddziału banku w Nowym Sączu wtargnął mężczyzna z bronią i zażądał wydania pieniędzy. Ponieważ był to mały bank, ledwie filia banku spółdzielczego, jego łupem padło raptem 25 tyś. Sprawa nie wzbudzałaby zainteresowania, tym bardziej, że w tamtym okresie częste były takie napady na banki i stacje paliw na Sądecczyznie.
Ale ten przypadki był szczególny. Bowiem jak ustaliła policja czynu tego nie dokonał zwykły przestępca spragniony gotówki. Czynu tego dokonał były żołnierz Wojska Polskiego, wcześniej odbywający służbę wojskową na misjach na Bałkanach i Afganistanie. Z tego też powodu ujęcie tego człowieka nie było łatwe. Nie figurował w aktach a policji udało się go złapać dopiero po 1,5 roku.
Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że motywem nie była chećzdobycia pieniędzy. A więc co? Tego na obecnym etapie śledztwa nie wiadomo. Ale nieoficjalnie nie wyklucza się, że motywem mogła być..adrenalina.
Z amerykańskich opowiadań wiemy, że żołnierze po odsłużeniu mają duże problemy z adaptacja po powrocie do cywila i normalnego życia.Zdarzały się próby samobójcze, czy zabicia innych bliskich osób. W Polsce nie spotkaliśmy się jeszcze z takim problemem, a ten przyklad świadczy, że być może wkrótce będziemy musieli się z tym problelem zmierzyć.
Dotychczas bowiem największym problemem związany z byłymi zołnierzami powracającymi z misji, było rozlokowanie tych batalionów, które uczestniczyły w misjach wojskowych. A więc lekką rękę pozbywano się ludzi, którzy jako nieliczni mieli doświadczenie bojowe. A na kolejną misję wysyłano kolejnych rekrutów, nowe mięso. Z punktu widzenia bezpieczeństwa i ekomocznego nie była to racjonalna decyzja. Po co szkolić kogoś wysyłać na misję bojową, a potem zwalniać do cywila, skoro taki człowiek, jako jeden z nielicznych w armii ma odpowiednie doświadecznie, aby bronić tego kraju.
Powyższy przykład pokazał również, że żołnierz wracający misji nie musi koniecznie odkrywać, że żona w tym czasie znalazła sobie innego, a on nie może się z rym pogodzić i tragedia gotowa.Powyższy przykład pokazuje, że państwo polskie po raz kolejny zawisło i nie sprawiło się.
To państwo polskie w postaci Wojska Polskiego gowyselekcjonowało, wyszkoliło, wysłało na misję, a na końcu pozostawiło samemu sobie.
Taki człowiek nigdy nie powinien być pozostawiony sobie, bo jak wspomniałem należy on do państwa. To nie jest jakiś fan amerykańskich filmów, albo narkoman któremu zabrakło gotówki. Ten człowiek został wyszkolony, abu zapewnić bezpieczenstwo Polsce. Ten człowiek został wysłany na misję bojową, aby w imieniu państwa polskiego zrealizować międzynarodowe zobowiązania sojusznicze Polski.
Ten człowiek nabyłswojeumiejetności, bo tak go nauczyło państwo polskie i to państwo polskie ponosi odpowiedzialnośc za jego działania nie tylko w czasie misji, ale też i poza.
A teraz państwo polskie chcę go skazać na karę od dwóch do dwunastu lat pozbawienia wolności. W sytuacji, gdy ten człowiek należy do państwa polskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)