Jestem pod wrażeniem. Ukraińcom w miarę szybko udało się przeprowadzić rewolucje. Wprawdzie jeszcze za wcześnie na jej ocenę, bo jak wiadomo są na tym świecie ludzie, którzy wręcz są specjalistami od zagarnięcia efektów rewolucji i posadzenia na jej czole swoich ludzi, jak już inni wykonali czarną robotę.
Tymoszenko może właśnie pełnić taka rolę, ale to już rozważania na inny temat. Choć od poczatku umiarkowanie byłem za protestującymi, to uważam, że w naszym interesie było przeciąganie tego konfliktu. Wyglądało to bowiem tak, że wcześniej czy później i tak tym ludziom się uda, to dlaczego by na tym troszke nie skorzystać i przejąć np. niektóre kontrakty ukraińskich firm. Ideały idealami, ale kasa misiu się musi zgadzać. Popierać ideały można, ale Polska się nie obroni na cudzych ideałach. Ale to też są rozważania na inny temat więc zostawmy to. Zresztą było minęło. O kasę już nie zawalczymy.
Teraz dla Polski najważniesze jest wyciągniecie wniosków z przebiegu rewolucji. Bowiem Polsce też powinno dojść do rewolucji, ale sęk w tym, żeby to nie była rewolucja jak w 89 r. Zmieniło się twarze i barwy władzy, a rządzą ci sami.
U nas też powinno dojść do rewolucji jak na Ukrainie, ale żeby się w nie skończyło na tym, że wku..ni ludzie wyjdą na ulice, a do władzy dojdzie Kaczyński ze swoimi przydupasami jak Hofman i inni tym podobni.
Jak ma być taka rewoluja, to lepiej żeby nic nie było, bo i tak się nic nie zmieni.
Podsumowując, chodzi o to, żebyśmy z ukraińskiej rewolucji wynieść dla siebie naukę z jej przebiegu. Już dziś w konspiracji trzeba przygotowywać te miejsca, w które trzeba uderzyć szybko, gdy przez kilka dni będzie panowała anarchia w Warszawie, a wojsko i policja będą się chowały w koszarach przed tłumem.
Tu nie chodzi tylko o to, żeby zmienić Komorowskiego i Tuska. Jak cały tłum ruszy na pałac i URM ( urząd rady ministrów), żeby obalić rządzących, to nie wystarczy. Cześć tłumu musi się udać pod redakcje przynajmniej jednego dziennika, jednej stacji telewizyjnej i dwóch tygodników, a także pewnej instytucji, która niedawno podzieliła się na dwie, a i tak tworzy jedność. Cóż ofiary się zdarzają, jak to podczas rewolucji.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)