Właśnie się dowiedziałam, dzięki jednej z telewizji (Polsat News), że Rosjanie twierdzą, że zapisów rozmów z wieży w Smoleńsku nigdy nie było!!!Powodem braku tego kluczowego dla śledztwa dowodu jest….zacięta taśma, która uniemożliwiła nagranie rozmów kontrolerów lotu w dniu 10 kwietnia. Edmund Klich wyznał w związku z tym oświadczeniem, że ma wątpliwości, czy Rosjanie mówią prawdę.
Dość delikatne stwierdzenie, jak na fakt nieprawdopodobnego wprost matactwa. Naprawdę nie rozumiem zatem twierdzenia pana Klicha z programu J. Pospieszalskiego, gdzie na pytania Macierewicza o zeznania kontrolerów lotu, odpowiadał, że dla niego najbardziej obiektywne są nagrania z wieży. Klich powiedział, że zeznania kontrolerów są subiektywne, a nagrania z wieży są obiektywne i im właśnie wierzy.
Pytanie: czego słuchał E.Klich w Moskwie, skoro Rosjanie twierdzą, ze 10 kwietnia nic się nie nagrało, gdyż taśma się zacięła?
Czy zatem ktoś jeszcze odważy się oskarżać polskich pilotów o katastrofę ??
Rosjanie właśnie dowiedli niewinności polskich oficerów.


Komentarze
Pokaż komentarze (366)