Gdy jestem zapracowany wówczas gazety, które kupiłem, czekają w kolejce na przeczytania. Czasem nawet całkiem długo. 27 marca kupiłem Gazetę Wyborczą z dodatkiem Wysokie Obcasy. W numerze zaś artykuł o Joannie Puzynie–Krupskiej, który czytałem na raty. Dziś jeden akapit, jutro drugi. Z artykułu dowiedziałem się, że to „ta” działaczka walcząca o zmianę zapisów w opracowywanej ustawie o ochronie rodziny. Niektóre z zarzutów jakie podnosiła chyba zasadne, inne nie, sposób podnoszonej krytyki jak dla mnie nieco zbyt radykalny, niektóre inne podnoszone pomysły i postulaty sensowne inne kompletne księżycowe. Ot, przegląd rzeczywistości i naszej normalności.
,
Mimo iż występująca otwarcie przeciw samej PO i jej pomysłom, a artykuł przecież w GW, to w samym artykule pani Joanna została przedstawiona bardzo ciepło. Czytam więc w nim o jej wypadku i długotrwałym leczeniu w młodości, o zajmowaniu się upośledzonymi, o angażowaniu się w pomoc wielodzietnym rodzinom, o tym że sama posiada siedmioro dzieci… Wczoraj doszedłem do fragmentu, w którym redaktorka pisze o tym jak Joanna Puzyna-Krupska wyszła za mąż za działacza niepodległościowego, który zakładał Nieocenzurowaną Oficynę Wydawniczą… Hmmm… Nieocenzurowana Oficyna… Krupska… Krupski… W tym momencie przypominam sobie…
Dzień wcześniej będąc w trasie słuchałem TokFM a w nim Henryka Wujca, który opowiadał swoje wspomnienia związane z przyjaciółmi, którzy tragicznie zginęli w wypadku pod Smoleńskiem. Jednym z nich był Janusz Krupski, twórca Niezależnej Oficyny Wydawniczej… To mąż Pani Joanny. To jego żona i siedmioro dzieci… Na zdjęciu w gazecie jest ta młodsza czwórka… roześmiana… radosna… jeszcze.
Po Januszu Krupskim została trójka dorosłych i czwórka małoletnich dzieci oraz Jego żona – Joanna Puzyna-Krupska. Niepracująca, oddana rodzinie, z zawodu matka – jak sama o sobie mówiła.
Tragedia osób, które zginęły na pokładzie samolotu trwała kilka sekund. W większości pewnie nie czuli bólu, może nawet nie zdążyli się przestraszyć. Prawdziwą tragedię przeżywają ich bliscy. Owdowiali, osieroceni, nagle osamotnieni.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)