8 obserwujących
295 notek
407k odsłon
1137 odsłon

Kuba przed i po Fidelu

Wykop Skomentuj4

Śmierć Fidela Castro symbolicznie zamyka epokę komunistycznej Kuby. Faktycznie jego brat  Raul już od 10 lat powoli wprowadza drobne elementy wolnego rynku oraz otwiera na świat zamkniętą dotąd w komunistycznej utopii Kubę. Robi to czego nie chce, ale nie ma innego wyjścia. Po upadku ZSRS, a następnie bankructwie Wenezueli pod wpływem spadających cen ropy, Kuba bez ogromnej pomocy gospodarczej z zagranicy spadła z poziomu ciężkiej zapaści gospodarczej jeszcze niżej.

Na początku lat 50-siątych na Kubie oraz pobliskiej Dominikanie rządzili skorumpowani i bezwzględni dyktatorzy: Fulgencio Batista oraz Rafael Leonidas Trujillo. Obaj prześladowali opornych i na wielką skalę okradali swoje kraje, nie przejmując się panującą nędzą. Późniejsze losy Kuby i Dominikany okazały się jednak diametralnie różne.

Po upadku Trujillo na Dominikanie doszło do burzliwch czasów rządów wojskowych, które z czasem doprowadziły do demokratycznych rządów. Wolny rynek kwitł. Ta droga od dyktatury do wolnego rynku i demokracji umożliwiała Dominikanie stać się dziś bodaj najbogatszym krajem Karaibów, o poziomie życia ludności zbliżonym do biedniejszych krajów Unii Europejskiej. 

Na Kubie dyktatura Batisty zastąpiona została komunistyczną dyktaturą. Kraj niegdyś będący perłą Karaibów dziś jest drugim najbiedniejszym w regionie, wyprzedzając jedynie Haiti. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie comiesięcznie przesyłane pieniądze od uciekinierów z USA do ich krewnych wegetujących w komunistycznym raju. Działa to podobnie jak paczki zagraniczne w czasach PRL, tyle, że na znacznie większą skalę. W latach Batisty kilkanaście tysięcy prostytutek zastąpionych zostało przez kilkaset tysięcy kobiet utrzymujących się z nierządu dziś. Wówczas jeden hotel i kasyno zarządzana przez mafię to drobiazg wobec skali działania dzisiaj. 

Komunizm podobnie jak inne lewicowe utopie zakładał odebranie własności prywatnej, tak aby dystubuować środki do ludności wg. kryteriów definiowanych przez władzę. Włąsność prywatna daje człowiekowi wolność, jej odebranie oznacza całkowitą zależność wobec władzy. Socjalistyczna redustrybucja gwarantowała nieco lepsze, choć ciągle biedne, życie dla uległych i nędzę oraz więzienia dla opornych. Władza ludu oznaczała w praktyce rządy sprawowane przez dziesiątki lat przez tych samym, na Kubie od 60 lat rządzą bracia Castro:

Kuba przed i po Fidelu

Kubańska "wolność" zabrania własności prywatnej, oferuje kartki na żywność, państwowy kult jednostki, surowe kary dla myślących inaczej, potępianie kapitalizmu przy jednoczesnym akceptowaniu pieniędzy przysyłanych z USA, kult "rewolucji" która zamiast "obalać" faktycznie cementuje władzę wąskiej grupy tych samych od 60 lat ludzi. Kubańska "wolność" to rzeczywistość, w której całe rodziny giną co roku pod gruzami walących się domów w Hawanie. Niegdyś pięknych kamienic, dziś zdewastowanych, na których remonty nie ma pieniędzy.

Mimo całkowitej klęski kubańskiego komunizmu, do dziś pojawiają się próby twierdzenia, że Fidel Castro może i popełniał błędy, ale idee miał szlachetne. Najwyraźniej nędza milionów ludzi będąca faktem ma dla niektórych mniejsze znaczenie od lewicowego, ideologicznego bełkotu. Niewątpliwy sukces propagandy pokazujący jak wiele można zdziałać powtarzając przez dziesiątki lat te same ideologiczne nonsensy, świadczący o tym, że ludzi bardziej przekonują sztucznie kreowane emocje niż nawet oczywiste fakty.

Wsparcie dla Castro wielokrotnie deklarowały gwiazdy światowego kina. Podobnie jak dziś owi celebryci wyzywają i opluwają Donalda Trumpa. 

 

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale