Oglądam od początku solorzową produkcję "EKIPA" i wciągnąłem się w fabułę. Zaangażowanie się w obserwację wątków nie przeszkadza mi jednak w wyłapywaniu co i rusz pojawiających się tam "perełek".
W ostatnim odcinku, "premier z Ideami', Konstanty Turski, chcąc uchwalić nowatorską ustawę, umawia się z Prezesem Trybunału Konstytucyjnego na "wieczorny spacer". Chce zasięgnąć opinii. I wygłasza piękną frazę: "Nikt nie zna ducha Konstytucji tak, jak Pan".
Twórcy serialu starają się jak mogą, by to 'political fiction' było, jak to tylko możliwe, osadzone w naszych współczesnych realiach. Problemy pojawiają się, gdy człowiek zaczyna się zastanawiać, co jest wątkiem fabularnym, a co kreśleniem realiów. Jeśli postać Prezesa Trybunału nie odegra w scenariuszu żadnej istotnej roli, to będziemy mieli odpowiedź. I będziemy wiedzieć, jaką to rzeczywistość sprzedaje nam EKPIA.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)