88 obserwujących
2427 notek
1295k odsłon
280 odsłon

Jednakie nasze położenie

Wykop Skomentuj8

Nie jest zapewne możliwe – obecnie – zbratanie się we wspólnym anty-korporacyjnym przedsięwzięciu wszystkich będących „w jednako podłym położeniu”, ale pretensje ludzi lewicy (socjaliści, komuniści, związkowcy, progresywiści), odmawiających wszystkim nie-lewicowcom RACJI, a nawet praw obywatelskich – są jedynie lustrzanym odbiciem podobnych pretensji narodowców, chadeków, kościołów, drobnicy biznesowej. Wszyscy są poza burtą, ale w topieli – zapamiętale walczą przeciw sobie wzajemnie.


***

Największe emocje miotają nami wtedy, kiedy głoszone przez nas „poglądy” okazują się echem, kalką jakiegoś wdrukowanego podświadomie przekazu, a napotykają na mur logiki. Podam przykład: powszechnie „wiadomo”, że to co prywatne jest efektywniejsze od tego co kolektywne, bo prywatny właściciel dla swojego interesu skutecznie upilnuje, by wszystko służyło jemu i tylko jemu, a kolektywy zawsze przegapią jakiś szczegół, bo „myślą, że tym się zajmuje kolega”.  

Pozorna oczywistość tego mniemania okazuje się bzdurą, kiedy zrozumiemy, że efektywność prywatna stoi nie tylko na tym, że właściciel skupiony jest na wąskiej ścieżce prowadzącej go wprost do efektu, ale też na tym, że dobro wspólne (gminne, miejskie, regionalne, krajowe, państwowe, społeczne, ojczyste) podporządkowuje on sobie-egoiście, jak „obce”, służebne wobec jego celów.

Co to oznacza? Wyjaśnijmy w uproszczonej tabeli. Ukazuje ona wszystkie, a nie tylko „księgowane” źródła dochodów prywatnych:

Poświęcenie-wkład właściciela Jego talent, wiedza, informacje, umiejętności, znajomości, charyzma – mają konkretne przełożenie na dochody, czyli „wartościują” Rzeczywistą wartość wkładu właściciela możnaby wycenić trafnie wyłącznie wtedy, gdyby wyeliminować wszelkie poniższe czynniki-źródła

Infrastruktura urbanizacyjna Wszelkie urządzenia i instalacje techniczne, nawyki organizacyjne, przepisy porządkowe – dają wynik w eksploatacji na rzecz prywatną Wykorzystując naturalny interes wszelkich ludzi w dążeniu do wygody, komfortu – właściciele prywatni czerpią najlepsze kąski infrastruktury

Zasoby przyrodnicze Zaliczane do ekonomicznej kategorii „dobra wolne” stanowią osobliwy, ekologiczny wsad w prywatny sukces właściciela, kosztem ogółu Stopniowo są „szacowane” i komercjalizowane, co oznacza postępujące kurczenie się zasobów wspólnych, niegdyś stanowiących 99% substancji

Owoce pracy załogi Właściciel zawiera odrębne, separatystyczne umowy z pracownikami, menedżerami, projektantami, pobierając haracz Poprzez prosty zabieg w postaci „taryfikatorów” i „stawek” oraz „etatów” – załogi przyjmują zatrudnienie w warunkach chronicznej niedopłaty

Klienci-konsumenci Nawet w warunkach możliwości negocjacji transakcji, upustów, wyprzedaży – klienci w sumie „dokładają” do interesu Składnikiem ceny dowolnego towaru i usługi jest zysk, jako oczywistość. Nawet, jeśli reklamowany jest jako „zysk zerowy”, bezmarżowość, itp.

Masa społeczna Liczne mechanizmy, instytucje społeczne są narzędziem podporządkowania szerokich mas precyzyjnym celom-interesom właścicieli Tak zwane społeczeństwo (w rzeczywistości bierna ekonomicznie masa) bez własnej świadomości jest ekonomicznie mielona

Właściciele prywatni osiągają mistrzostwo w tym, by wysiłek swój własny wycenić możliwie najwyżej, ponad jego wartość „rynkową”, jednocześnie „niedopłacić” wszystkim pozostałym: tych pozostałych jest wielka zbiorowość (pracownicy, klienci, infrastruktura, eko-zasoby, zwykli ludzie), dlatego nawet groszowa „niedopłata” kumuluje się w wielką, niezapracowaną, tylko „skubniętą” nadwyżkę, a współcześnie ta „niedopłata” jest na tyle wyrafinowana, że bez szemrania przyjęta przez wyzyskiwanych (oskubywanych) jako instytucjonalna, kulturowa, cywilizacyjna oczywistość.

Widoczny w transformacyjnej Polsce nawrót do mało wyrafinowanych form „skubania” (rwactwo) źle świadczy o elitach, które przebudowały ustrój polski na priorytetowo-prywatny.

Na tę tabelkę trzeba „nałożyć” metodologiczną korektę, w wieku XVIII nieznaną nawet analitykom, wobec niewielkiej, śladowej skali zjawiska „magnificencji”. Dorobek Marksa-Engelsa wart jest analizy właśnie za to, że opisali rzeczywistość przyszłą, którą zaledwie przeczuwali obserwując codzienny, dziko-rwaczy kapitalizm. Najlepiej będzie to ująć w następną tabelę:

RENTOWNOŚĆ

/ustawiczna, konkurencyjna walka rynkowa o codzienny sukces ekonomiczny Koszt, wkład, fatyga ekonomiczna, zapobiegliwość Rywalizujące, liczne i niemal równe sobie podmioty, obniżają koszty własne i „łupią” wszystkich na każdym kroku

 Dochód „czysty”, korzyść ekonomiczna, łut szczęścia

MAGNIFICENCJA

/wzajemne „wycinanie” poprzez umacnianie monopolu własnego kosztem rywali/ Potęga, rozmiary, wielkość, marka, patenty, firma biznesu Mastodonty ekonomiczne nie zniżają się do rynkowej przepychanki, dzielą się z Państwem „żniwem” budżetu

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka