Jan Herman Jan Herman
64
BLOG

Montażownia

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 11

 

Mamy to, co zawsze. Kilka zespołów politycznej Formuły 2, samorządowej, przy aktywnym kibicowaniu mediów, przy użyciu spotów reklamowych, a także technik rekrutacyjnych – konstruuje bolidy wyścigowe, w których stawką są trofea indywidualne (wójt, prezydent miasta, burmistrz miasteczka –dzielnicy) oraz trofea drużynowe: większość, lub przynajmniej zdolność koalicyjna w kilku tysiącach rad gminnych, powiatowych, miejskich. 

Nie wszędzie praca wre w najlepsze. Albo inaczej: niektóre zespoły skupione są na rozwiązaniach technicznych, inne na zgłaszaniu afer jeszcze przed pierwszym treningiem. Atmosfera jeszcze senna, kibice dowiadują się o jakichś wyrywkowych sprawach, ale już wkrótce dużo pary pójdzie w przekonanie ich, że kiedy nie pójdą z biletami (kartami do głosowania) do specjalnych punktów, to ominie ich świetne widowisko i jeszcze pozbawią się swojego niezbywalnego prawa do wskazania zwycięzcy. 

Oczywiście, my, wtajemniczeni, a przynajmniej obyci w tych zawodach, wiemy o tym, że zwycięstwo zależy od technik marketingowych, Pi-aR-owych i manipulatorskich, a nie od nas, ale zawsze jest tak, że wielu idzie z entuzjazmem na stadion i wytęża się, aby wspomóc swoje ulubione zespoły. 

Zrozumieją pewnie, o co chodzi, kiedy w środowisku politycznym ujawniona zostanie afera podobna tej z ustawianiem meczy piłkarskich. Już dziś ciekaw jestem, kto okaże się „Fryzjerem”. Ta, tak, napomykam o Sopocie. 

Na razie trwa intensywna selekcja mistrzów kierownicy, czyli TWARZY poszczególnych zespołów. Pomysłowość w warsztatach montażowych nie ma granic. We Wrocławiu właśnie wystawiono w szranki człowieka na kółkach, którego wspiera pochodzący stamtąd współwłaściciel jednego z teamów, zresztą, mający doświadczenie w grach sportowych w roli pomocnika i menedżera. 

W tym całym zamieszaniu lobbingowo-promocyjnym umyka wszystkim, że żaden, słownie żaden z kandydatów do tytułów lokalnych mistrzów albo do zespołów radnych nie interesuje się ani naszym obywatelstwem, ani samorządnością, trochę – i to w specjalny sposób – interesuje go stan spraw lokalnych. 

Polska polityka jest dziś bowiem biznesem, i to niezmiernie rentownym. W wyścigu, zwanym wyborami samorządowymi, najistotniejsza jest lista trofeów w postaci kluczy do budżetów i stanowisk w rozmaitych instytucjach „na mieście”. Ich wspólną cechą jest to, że są one publiczne, czyli są w naszej – wyborców – dyspozycji. 

I my – jak te matołki – bez żadnego zabezpieczenia oddajemy kluczyki wyścigowcom i właścicielom „stajni”, dowierzając, że będą tym majdanem gospodarować jako nasi powiernicy, w naszym imieniu i interesie oraz dla naszego dobra. Udajemy, po tylu doświadczeniach, że nie wiemy, jak łatwo ONI to wszystko „prywatyzują”. 

Zatem: zabezpieczenia, głupcze, zabezpieczenia! A dopiero potem urna (wyborcza).

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka