Jan Herman Jan Herman
229
BLOG

Termopile świtem bladym

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Nie sądzę, aby w ciągu ostatnich 2-3-ch miesięcy aż tyle mi przybyło rozumu, żebym musiał pisać od nowa o tym, co sobie wyobrażam w sprawie smoleńsko-krzyżowej. 

W polskiej polityce mamy ostatnio najwyraźniej do czynienia z konfrontacją pomiędzy tymi, którzy reprezentują zadowolony z siebie i z przemian „elektorat modernizacyjny” oraz tymi, którzy jakimś sposobem reprezentują mimowolne ofiary owych przemian, które to przemiany w wielu miejscach pozostawiły jedynie zgliszcza, a między nimi pogorzelców, powodzian, bezdomnych, wykluczonych, marniejących z dnia na dzień. 

Smoleńsk i Krzyż jedynie wyostrzają kontrasty, są ich znakomitym „rzutem politycznym”. 

Zadawałem pytania w dwóch tekstach: To nie musi być prawda, oraz Ostatnie słowo w sprawie (zwracam uwagę na daty tych notek).

Przewidywałem ruchy Jarosława Kaczyńskiego w kilku tekstach, chyba najtrafniej w notce Stan ponad stany, ewentualnie Układ

O specyficznym rycie totalitarnym polskiej nawy politycznej pisałem też wielokrotnie, choćby w notce Mega-neo-totalitaryzm

Kiedy zatem widzę wczoraj od rana do nocy, jak drzemiące Termopile dają się śmiesznie podejść, a poniewczasie organizują ruchawkę – robi się smutno. Przecież to nie ja powinienem wymyślać scenariusze i „pod nie” przygotowywać działania… 

Rozkraczyliśmy polską politykę między MY i ONI według najgorszego z możliwych kryterium, ustawiamy się na jakichś wydumanych biegunach – a to co ważne samo się cichcem przemyka obok Krzyża. Na przykład to co się z samorządnością wiąże.

 

 

 

 
 
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka