Jan Herman Jan Herman
241
BLOG

Przepraszam Mojżesza

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 3

 

Prorok kiedyś wodził po pustyni niemałe towarzystwo przez 40 lat, choć znane już były wtedy podstawowe przyrządy nawigacyjne. Ale jemu chodziło o to, żeby do Ziemi Obiecanej dotarli wyłącznie ci, którzy miejsc niewoli nie pamiętają. Co on się nawyczyniał, by swoich braci w ryzach utrzymać! 

Nie mam wątpliwości, że jesteśmy Narodem Wybranym. 

Tyle zawijasów na naszej drodze przez ziemski padół, tyle jazdy bez trzymanki, bez żadnych przyrządów! 

Zostaliśmy wybrani i powołani do tego, żeby świat cały na nas patrzył, a pośmiawszy się z nas do rozpuku, spoważniał i nawrócił się na dobrą drogę, by nie cierpieć jak mieszkańcy kraju nad Wisłą. 

Jako dziecię byłem krnąbrny, co dziś nazywa się: niezależny. Ale nawet taki rozbisurmaniony, od czasu do czasu rozumiałem, że trzeba dla porządku wydusić z siebie słowo PRZEPRASZAM, choćbym sądził, iż to Tamten powinien przeprosić, bo, proszę pani, on pierwszy zaczął. Choćbym to uznał za swoją przegraną sromotną. 

Wymrą w Polsce pokolenia pamiętające wszelkie prawdziwe i wymyślone hańby: zamach majowy, klęskę wrześniową, kolaborację z okupantem, świństwa robione Żydom i Cyganom, Manifest PKWN, Referendum 3 razy TAK, socjalistyczne współzawodnictwo, rok 68 w Czechosłowacji, październiki, czerwce czy marce, konstytucyjną lojalkę wobec ZSRR, stan wojenny, Okrągły Stół z Magdalenką, napaść na Allahowi ducha winny Irak, itd., itp. Jeszcze trochę się zejdzie, wtedy dostaniemy od Losu to, co Człowiekowi obiecane. 

A tymczasem lud pozbawiony prawdziwych proroków bałwany sobie stawia i przed nimi się korzy, szemrze przeciw Opatrzności, handluje po świętych miejscach. Dostaje za to ostrzeżenia, w postaci Transformacji „zza węgła”, powodzi, katastrof komunikacyjnych i budowlanych, fałszywych wodzów, dziur budżetowych, bezrobocia. I nadal bluźni przeciw zdrowemu rozsądkowi. 

Moja Matka powiadała, kiedy przepraszałem: dobrze, synu, wybaczam, ale na przyszłość staraj się robić tak, abyś nie musiał przepraszać. 

Boję się, żeby brodaty prorok, który z jakiejś świętej góry zszedłszy (Giewont?), spojrzawszy na klnący i bluźniący lud i jego fałszywych przywódców, zobaczywszy tę sromotę nie cisnął o kamień tablicami, na których spisaną Ugodę Społeczną przyniesie.

 

 

 
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka