Jan Herman Jan Herman
121
BLOG

PSM

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

Uważam się za człowieka rozgarniętego. Nie musi tak być, ale każdy jakoś się chce znaleźć blisko rozumu i rozsądku. Ja też. 

Nie wymyśliłbym jednak Polskiego Stronnictwa Miejskiego.  A Ludwik Dorn wymyślił. I może mieć rację. 

Nie tak dawno wypisywałem notki typu „Jam jest ludorzecznik, czerwonomówca, olechotuba” (patrz: tutaj), pokazując na liczbach, że gdyby Olechowski i Pawlak uzyskali w wyborach prezydenckich wynik podobny Napieralskiemu, to mogliby powtórzyć słynny „łazienkowy spisek” Jóźwiaka, Malinowskiego i Wałęsy, w którym ZSL i SD urwało się PZPR-owi w sejmie kontraktowym i przeszli oni do sojuszu z Solidarnością. Wobec traumy smoleńskiej i jawnie totalitarnej PO proponowany przeze mnie Anty-układ wydawał się seksowny (nie poprawiać, słowo „sensowny” jest mniej soczyste). 

PSL ma – widać – inne, samorządowe opcje, Piskorski cały czas dusi spiski wewnętrzne. Zatem kto wie, czy Dorn nie ma racji. 

To są spekulacje, miałyby polityczne echo wtedy, kiedy byłoby prawdą, że PSL jest partią „obrotową” (a wcale tak nie jest), i gdyby PJN miało ochotę być równie obrotowe. 

Ale – jako eksperyment myślowo-polityczny – warto „pokombinować”. 

Państwa to i tak nie uzdrowi, ale zaszkodzić już nie może.

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka