Jan Herman Jan Herman
180
BLOG

Demo(kreacja)

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

Niepotrzebnie się spinam, burzę, pieklę. Dzielnie obnażam niedoskonałości i bezeceństwa tego, co wyprawia z naszym krajem Jej Wysokość Władza. 

Zapominam, że zupełnie po słowiańsku jesteśmy zaledwie zauroczeni tzw. Zachodem, a nie wpasowani weń bez reszty. A przecież wiem, co znaczy „oswojenie”! 

Oswojenie z filozoficznego punktu widzenia oznacza ulokowanie obcej wartości we własnym systemie wartości, od razu wysoko, kosztem tracących na znaczeniu rodzimych wartości. 

Z ekonomicznego punktu widzenia oswojenie oznacza gotowość do wyprzedania za bezcen własnych owoców pracy, byle tylko pozyskać – nawet przepłacając – cudze dzieło. Zawsze w takich przypadkach podaję przykład nieopłacalnego handlu surowcami i towarami niskoprzetworzonymi oraz siłą roboczą, aby zakupić – przepłacając – „zachodnie” AGD, cacka motoryzacyjne, gadgety odzieżowe i mieszkaniowe. 

Oswojone jest całe byłe RWPG. 

Szokowa terapia Balcerowicza mogła się udać wyłącznie przy wsparciu oswojenia: zamiast – często brakujących – siermiężnych towarów własnych nagle dostaliśmy pełne półki kolorowych gadgetów z Zachodu. To nic, że dla nich traciliśmy fortuny, to nic, że z czasem stały się one niedostępne cenowo dla większości z nas. 

Najbardziej „szokujące” jest to, że naszą – całkiem niekulawą – żywność zamieniliśmy na śmieciową żywność „amerykańską”. Co za niesmak! Kraj rolniczy porzuca własną gospodarkę rolną na rzecz badziewia, byle było kolorowe! 

I tak, krok po kroku, wprowadzamy w całej Europie Środkowej wszystko to co ma Zachód, tyle że w wersji demo.  Stąd tytuł notki: demo(kreacja). Cały nasz kraj – cokolwiek ma – używa jedynie wersji DEMO. Administracja, Infrastruktura, Walory-Finanse, nawet Politykę. Demo, demo, demo. Zabawa trwa, infantylna zabawa. 

Najbardziej tragiczne w tym wszystkim jest to, że nawet Demokrację mamy u nas zaledwie w wersji DEMO. Demo(kreacja). 

I dobrze nam tak…!

 
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka