Jan Herman Jan Herman
212
BLOG

Protest

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 2

 

Ha-ha-ha-ha!!!

Siedzę-ci-ja oczekując na spotkanie w miejscu, w którym powieszono plakat: kogo ciekawi, niech kliknie http://www.prokuratura-zz.pl/protest3.pdf , a gdyby usunęli, to obrazek wygląda następująco:

/sorry, nie umiem tu wstawiać/

A teraz garść refleksji:

1.      Warto jeszcze poczekać, aż powołany zostanie Związek Zawodowy Posłów, Senatorów, Ministrów oraz Premierów, wtedy rechot Historii nie ustanie: oto bowiem związki zawodowe powołują ci, którzy strzegą w Polsce porządku konstytucyjnego i prawnego, zatem protestować mogą wyłącznie przeciw sobie;

2.      Protest jest o pieniądze, choć dla ozdoby dodano „psucie prawa”: i kto to mówi, jeśli nie największe psuje prawa, kastrujące go z sensu, ducha i paru innych przymiotów?

3.      Kwiat polskiego prawa ogłasza na wiele dni naprzód, że będzie brał urlopy na żądanie (instytucja urlopu na żądanie stworzona została dla nagłych przypadków osobistych);

4.      Kwiat polskiego prawa ogłasza na wiele dni naprzód, że będzie w godzinach pracy oddawał honorowo krew (jak wyżej);

5.      Kwiat polskiego prawa ogłasza na wiele dni naprzód, że odstąpi od czynności procesowych: jeśliby szary człowiek nie stawił się, albo stawiwszy się odmówił uczestnictwa – dostanie mandat albo coś takiego, a co dostanie kwiat polskiego prawa?

6.      Kilka „poważnych” organizacji zrzeszających kwiat polskiego prawa bez zmrużenia okiem, bez cienia refleksji popiera to kuriozum!

7.      Kto tu psuje prawo?

Kiedy widzę takie kwiatki – wszystko mi opada!

Kolego Ministrze! Przełożony tego towarzystwa!

W Kodeksie Pracy jest paragraf 52! Chyba że kwiat polskiego prawa jest poza polskim prawem!

Kwiecie polskiego prawa: Pacta sunt  servanda, spójrzcie na siebie poprzez to hasło, które sami ogłaszacie!

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka